Polskich pracowników do prac sezonowych w rolnictwie trudno znaleźć. Rodacy nie garną się do niej właśnie ze względu na sezonowy charakter. Dlatego co roku około 100 tys. Ukraińców trafia do naszych gospodarstw.

Do końca ubiegłego roku zatrudnianie cudzoziemców spoza Unii Europejskiej było u nas możliwe dzięki wprowadzeniu tak zwanego programu pilotażowego. Od tego roku zgoda na ich pracę, to już stały zapis w naszym prawie.

Aby rolnik mógł zarejestrować dokument, który umożliwi cudzoziemcowi uzyskanie wizy pracowniczej wystarczy mieć zaświadczenie o powierzchni gospodarstwa rolnego. Urzędnicy zwracają uwagę tylko na jedno. Okres pracy cudzoziemca nie może przekroczyć 6 miesięcy w ciągu kolejnych dwunastu. Sytuacja może się skomplikować w przypadku kiedy cudzoziemiec pracował w poprzednim okresie w Polsce, a pracodawca nie ma tych danych. Dlatego najlepiej gdy z roku na rok przyjeżdżają do gospodarstwa ci sami ludzie. W przeciwnym razie pracownik musi posiadać stosowny w tej sprawie dokument poświadczający, że wymagany okres został zachowany.

Po przyjeździe trzeba z nim podpisać umowę o pracę – umowa terminowa, umowa o dzieło, tak żeby formalnie była ona legalna.

Problem w tym, że część osób i tak będzie pracowała na czarno, bo obu stronom bardziej się to opłaca.