Szef rządu przyznał, że z zadowoleniem przyjął deklarację Piechocińskiego, którą ten wygłosił po wyborze na nowego szefa PSL, że z jego punktu widzenia koalicja PO-PSL jest bezdyskusyjnie wartością, którą on ma zamiar chronić i wzmacniać.

- Dzisiaj te słowa potwierdził, argumentując bardzo jednoznacznie, więc jestem zupełnie spokojny o przyszłość koalicji pod nowymi rządami w PSL - oświadczył Tusk na konferencji prasowej. Premier telefonicznie rozmawiał z szefem PSL, a potem rano spotkał się z nim osobiście.

Tusk powiedział, że nie przewiduje w najbliższym czasie jakiejś zasadniczej rekonstrukcji rządu w związku ze zmianą przywództwa w PSL. "Natomiast w obrębie ministerstw - które są w dyspozycji naszego koalicjanta PSL - pozostawiam to do dyspozycji władz Polskiego Stronnictwa Ludowego" - powiedział premier.

Szef rządu dodał, że trzeba poczekać cierpliwie na decyzje PSL. - Na początku grudnia będziemy wiedzieli, czy zmiana będzie dotyczyła tylko jednego resortu - powiedział Tusk.

Zaznaczył, że to do PSL należy decyzja, kto zastąpi w rządzie poprzedniego prezesa PSL Waldemara Pawlaka. - To jest zasada, której trzymamy się w relacjach koalicyjnych. Szanujemy partnera i to on będzie decydował, kto reprezentuje Stronnictwo w rządzie - powiedział Tusk. Jak dodał, osoba ta "oczywiście musi spełniać standardy, które są wymagane".

- Ostateczną decyzję podejmuję ja jako premier, ale do tej pory dawaliśmy radę z PSL tak to ustalać, że nie było niepotrzebnych konfliktów - powiedział. Wyraził przekonanie, że tym razem też tak będzie.

Dopytywany, czy to Piechociński powinien zastąpić w rządzie Pawlaka Tusk odparł, że sytuacją bardziej naturalną jest, gdy szef partii koalicyjnej jest w rządzie, ale - jak zaznaczył - nie ma takiego przymusu ani przepisu.

Szef rządu powiedział, że przekazał podczas wtorkowej rozmowy Piechocińskiemu, iż to, czy wejdzie on do rządu, czy nie, to jest wybór ludowców. - Ja nie będę w to ingerował - zapewnił. - Z mojego punktu widzenia sama praktyka rządzenia nie ucierpi ani w jednej, ani w drugiej wersji - powiedział premier.