- Będziemy badali w najbliższych dniach, czy (...) rację mają ci - m.in. posłowie PSL - którzy twierdzą, że to jest interes dla Polski na poziomie co najmniej miliarda złotych rocznie i wielu tysięcy miejsc pracy - taką informację otrzymałem - powiedział premier dziennikarzom w Sejmie.

 Jak dodał, ważna jest też precyzyjna informacja, czy ubój rytualny jest jakościowo boleśniejszy z punktu widzenia zwierząt niż ubój metodami tradycyjnymi. - Do tej pory otrzymywaliśmy informacje, że jakiejś jakościowej różnicy nie ma, jeśli chodzi o poziom cierpienia zwierząt - dodał szef rządu.

 - W pełni wiarygodne analizy jednego i drugiego powinny doprowadzić nas do szybkiej decyzji ws. takiej ustawy - zaznaczył premier.

 Tusk podkreślił, że głównymi odbiorcami mięsa pochodzącego z uboju rytualnego są państwa muzułmańskie. - Jeśli dobrze kojarzę, to blisko 80 proc. naszej produkcji pochodzącej z uboju rytualnego dzisiaj odbiera Turcja, więc to jest walka o rzeczywiście wielki rynek - dodał.

Premier podkreślił też, że inicjatywa dotycząca zmiana przepisów ws. uboju rytualnego jest efektem decyzji Trybunału Konstytucyjnego.

Trybunał stwierdził w ubiegłym tygodniu, że sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt i przez to z konstytucją jest przepis rozporządzenia, który pozwala na rytualny ubój zwierząt przez wykrwawienie, bez wcześniejszego ogłuszenia. Trybunał orzekł, że zakwestionowany przez niego przepis straci moc 31 grudnia 2012 r. Chodzi o par. 8 ust. 2 rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 2004 r. w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt. Rozporządzenie o uboju rytualnym obowiązuje od 2004 r., na szerszą skalę takie uboje są prowadzone od 2010 r.

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba uważa, że ubój rytualny w Polsce powinien zostać zalegalizowany. Dodał, że powstaje poselski - w klubie PSL - projekt, który zmieni ustawę o ochronie zwierząt. Jak mówił, ma on trafić pod obrady Sejmu w przyszłym tygodniu. Podobał się artykuł? Podziel się!