W Lubuskiem narasta problem związany z dostawami gazu sieciowego. Lokalny operator, spółka Media Odra Warta (MOW) z Międzyrzecza, zaopatrująca w to paliwo wiele gmin, zbliża się do limitu dostaw. Jest zmuszona odmawiać realizacji kolejnych przyłączy, a PGNiG nie ma tym terenie dobrze rozbudowanej sieci.

Problem dotyczy nie tylko odbiorów indywidualnych, ale i inwestorów chcących budować zakłady np. w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. To zagrożenie dla rozwoju gospodarczego regionu, a szczególnie jego północnej i centralnej części.

W środę w Gorzowie w tej sprawie odbyło się spotkanie m.in. z udziałem wojewody, wiceprezesa PGNiG i szefa MOW.

Jego uczestnicy byli zgodni, że sprawa musi być rozwiązana kompleksowo na wyższym szczeblu, a ich rozmowa miała charakter konsultacyjny.

"Wystąpię do pana premiera z prośbą o pomoc w rozwiązaniu tego problemu" - zapowiedziała na konferencji prasowej wojewoda lubuski Helena Hatka.

Jak poinformował dyrektor Urzędu Regulacji Energetyki w Szczecinie Witold Kępa, w skali kraju skargi na odmowy realizacji przyłączy gazu nie są czymś nowym. Obecnie jest ich ok. 1,5 tys., jednak w większości wynikają one z przyczyn ekonomicznych czyli nieopłacalności budowy.

Dodał, że w Lubuskiem skargi złożyło ok. 100 odbiorców indywidualnych i kilkanaście przedsiębiorstw. Różnica jest jednak zasadnicza - wszystkie odmowy wydano z przyczyn technicznych.

Spółka Media Odra Warta z Międzyrzecza, zaopatrująca w gaz odbiorców z 30. lubuskich gmin, kilka lat temu wypełniła lukę na rynku, gdyż PGNiG w tej części lubuskiego nie ma rozwiniętej sieci lokalnych gazociągów. MOW szybko zaczął rozbudowywać swoją sieć i tu pojawiła się bariera prawna.

Zgodnie z zapisami ustawy z ub.r. o zapasach gazu i paliw, MOW może importować rocznie 50 mln m sześciennych tego paliwa. W przypadku większych ilości gazu ustawa wymusza posiadanie w kraju magazynów. MOW takich magazynów nie ma, a ich budowa to inwestycja przekraczająca możliwości finansowe spółki. PGNiG natomiast nie zamierza dzielić się swoimi magazynami.

"PGNIG wystąpiło o przedłużenie nieudostępniania magazynów do 2012 roku z prostego powodu. W 2012, teoretycznie jestem w stanie zakończyć budowę magazynu Wierzchowice. Wtedy jest ok. 1 mld więcej metrów sześciennych gazu" - powiedział wiceprezes PGNiG Stanisław Niedbalec.

Dodał, że wtedy spółka wystąpi o taryfę magazynową i będzie możliwość udostępnienia przestrzeni magazynowej dla wszystkich potencjalnych zainteresowanych.

MOW, nawet jeśli by chciał, z przyczyn technicznych nie może kupić wystarczającej do swoich potrzeb ilości gazu od samego PGNiG.

"Ta ustawa tak naprawdę dotknęła wprost nas (...) chęć zakupu dużych czy większych ilości gazu w kraju od PGNiG za pośrednictwem gazociągów będących w dyspozycji operatora gazociągów przesyłowych Gaz-System też nie wchodzi w rachubę z uwagi na określone trudności techniczne" - powiedział prezes MOW Międzyrzecz Dariusz Brzozowski.

Jak dodał, technicznie MOW jest gotowy, by gaz dostarczyć do odbiorów, jednak musi go mieć. Ma on nadzieję, że uda się znaleźć tymczasowe rozwiązanie, na przykład polegające na zwiększeniu przepustowości systemu.

Wiceprezes PGNiG powiedział, że jego firma zamierza do końca 2009 roku rozwiązać problem odbiorców przemysłowych w kostrzyńsko- słubickiej specjalnej strefie ekonomicznej. "Do strefy kostrzyńskiej przebudujemy sieć, zwiększając średnicę gazociągu" - zapowiedział.

Źródło: PAP