Autokratyczny sposób zarządzania działalnością KRLW bez wsłuchiwania się w głosy weterynarzy z terenu to podstawowy zarzut, jaki legł u podstaw wyrażenia wotum nieufności wobec prezesa Izby. Większość delegatów uznała, że w ostatnich miesiącach, kiedy to rozgrywał się konflikt płacowy z ministerstwem rolnictwa, były prezes działał na niekorzyść środowiska w oderwaniu od realiów.

Jakubowskiemu zarzucano również opieszałe podejmowanie decyzji oraz prowadzenie samodzielnych negocjacji z ministerstwem w oparciu o osobiste rozeznanie sytuacji, narażające protestujących lekarzy na finansowe straty.

Jednak główną kością niezgody było zwracanie przez Jakubowskiego największej uwagi na potrzeby lekarzy zajmujących się badaniem mięsa, zapominie o lekarzach terenowych.Nie zabrakło także oskarżeń o nierzetelne informowanie mediów o przebiegu protestu, manipulowanie terminem zwołania nadzwyczajnego zjazdu i wreszcie o samowolne dysponowanie finansami KRLW przez prezesa Jakubowskiego. Podobał się artykuł? Podziel się!