- Drożyznę pamięta pokolenie moich dziadków, można to samo powiedzieć o przełomie lat 80. i 90. To, z czym mamy do czynienia teraz, to jedynie pewne podwyższenie inflacji. Myślę, że daleko nam do tego, by móc mówić o "drożyźnie" w Polsce - mówi Marek Belka w wywiadzie dla Rzeczpospolitej.

Jego zdaniem, jesteśmy w dość komfortowej sytuacji, gdyż tempo wzrostu PKB w Polsce rośnie. - Nie "dusimy" gospodarki, która ledwo dyszy. Ale wiele firm, a nawet branż wcale nie odczuwa dobrej koniunktury - mówi prezes NBP w wywiadzie dla Rzeczpospolitej.

Marek Belka poinformował także, że w najbliższej projekcji inflacyjnej, którą NBP zaprezentuje w lipcu, najbardziej będzie interesujące to, kiedy będzie widoczne, że schodzimy z górki inflacyjnej.

- Trzymam kciuki, żeby stało się to już w maju. Z całą pewnością można powiedzieć, że impuls inflacyjny się wyczerpuje - mówi Marek Belka w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Podobał się artykuł? Podziel się!