Jak podkreślił, w budżecie państwa powinno znaleźć się przynajmniej 0,5 mld zł rezerwy na odszkodowania dla tych, którzy ponieśli straty w wyniku ptasiej grypy a także afrykańskiego pomoru świń (ASF).

- Nasz niepokój budzi brak działań, które nie zostały podjęte od momentu pozyskania informacji, że ptasia grypa występuje we Francji i w Niemczech. Co przez ten rok zrobił minister Jurgiel, co zrobiło ministerstwo rolnictwa? - pytał na konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz.

- Na najbliższym posiedzeniu Sejmu będziemy domagać się rzetelnej informacji ministra rolnictwa o zmianach, jakie zamierza wprowadzić, żeby zabezpieczyć Polskę i polskich hodowców drobiu przed tym niebezpiecznym wirusem - zapowiedział polityk.

W Deszcznie (woj. lubuskie) na jednej z ferm gęsi wykryto ognisko wirusa H5N8, nazywanego ptasią grypą. Jego obecność potwierdziły badania padłych ptaków przeprowadzone w Państwowym Instytucie Weterynarii w Puławach. Na fermie padło ok. 700 gęsi, kilkaset pozostałych żywych ptaków zostało zutylizowanych. Wyznaczony został obszar zapowietrzony wokół ogniska choroby o promieniu ok. 3 km oraz obszar zagrożony - wokół ogniska o promieniu ok. 10 km.

- Ogromne zagrożenie - nowy wirus ptasiej grypy H5N8 - tym razem płynie do Polski z Zachodu. Francja, Niemcy doświadczyły już skutków tej niebezpiecznej choroby dla drobiu. Ze Wschodu mamy ASF, z Zachodu ptasią grypę. Polskie rolnictwo jest zagrożone. Minister Jurgiel jak spał, tak śpi. Czasem się przebudzi, jakiś list napisze. Dobrze, że ma program PSL, bo przynajmniej ma coś do zrealizowania, swojego programu nie jest w stanie - moim zdaniem - skonstruować, a na pewno zrealizować - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Jak ocenił, panuje chaos informacyjny: Krajowy Lekarz Weterynarii informuje, że ta choroba nie jest groźna dla ludzi, z kolei na stronie Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii w Krakowie znalazł się plakat ostrzegający, że ptasia grypa może być niebezpieczna dla ludzi.

Według prezesa PSL konieczna jest intensywna, 24-godzinna praca służb, by wychwycić ogniska ptasiej grypy oraz ostre, jasne reguły bioasekuracji, które umożliwiają zahamowanie rozprzestrzeniania wirusa. - Potrzebne są rekompensaty, jeżeli ktoś traci cały dorobek swojego życia, bo stado musi być wybite - powiedział Kosiniak-Kamysz. - Domagamy się utworzenia specjalnej rezerwy na ten cel w budżecie państwa. Będziemy zgłaszać poprawki do budżetu, żeby zabezpieczyć przynajmniej 0,5 mld zł na odszkodowania dla tych, którzy ponieśli straty w wyniku ASF i ptasiej grypy - dodał.