Prezydent przypomniał, że Ostrów Wielkopolski ma w herbie królewskie jabłko, a podczas wizyty sam rozdawał owoce.

W niedzielę prezydent odwiedzał wraz z małżonką południową Wielkopolskę. W ostrowskiej synagodze spotkał się z przedstawicielami lokalnych władz.

Bronisław Komorowski, nawiązując do wprowadzonego z początkiem sierpnia rosyjskiego embarga podkreślił, że obecnie polskie jabłko nabrało szczególnego znaczenia. Przypomniał, że ogromne zainteresowanie w świecie polskimi owocami i warzywami - w tym także jabłkami - to jeden z sukcesów minionego dwudziestopięciolecia.

"Nasz sukces jest w obliczu wielkiej weryfikacji: czy przetrzyma zderzenie z polityką naszego potężnego sąsiada rosyjskiego. To może być wojna jabłkowa i ja zachęcam, by w tej wojnie uczestniczyć mądrze. Warto jeść polskie jabłka. Ja lubię, będę jadł, będę popijał cydr, czyli po polsku jabłecznik" - powiedział.

Komorowski przypomniał przy tym, że jabłka z Polski cieszą się ogromnym uznaniem rosyjskich konsumentów.

"Jedzmy polskie jabłka, żeby także nasz potężny sąsiad wiedział, co może stracić. Jeszcze nikt na świecie nie wygrał wojny ekonomicznej z własnymi konsumentami. To jest po prostu niemożliwe. To jest rola konsumentów rosyjskich, żeby się domagać, aby na różne sposoby, a jest ich tysiąc, polskie jabłka docierały tam, gdzie powinny" - dodał.

Prezydent Jarosław Urbaniak przedstawił Bronisławowi Komorowskiemu drogę, jaką przebył Ostrów Wielkopolski w ciągu minionych 25 lat. Jak podkreślił, na początku samorządności było "pełno entuzjazmu", ale była też pusta miejska kasa i brakowało pieniędzy na inwestycje.

"Wtedy w mieście było zaledwie 100 km dróg, w tym 50 km utwardzonych, Ostrów tonął w błocie. Od tego czasu wybudowaliśmy więcej dróg niż było przed 1990 r. Wtedy było 60 km kanalizacji, nie było oczyszczalni ścieków, dziś mamy oczyszczalnię i ponad trzykrotnie dłuższą kanalizację" - powiedział.

Jak dodał, obecnie miasto buduje kolejne ścieżki rowerowe, boiska, tworzy siłownie i parki.

Prezydent Komorowski przypomniał, że ten rok jest obchodzony jako rok wolności, zaś następny ma być rokiem odrodzonej polskiej samorządności.