- Nie da się zrozumieć Polski bez zrozumienia polskiej wsi, bez zrozumienia także i przeżycia tradycji ruchu ludowego - powiedział prezydent podkreślając, że Wierzchosławice - miejsce urodzenia i pracy Wincentego Witosa - są szczególną stolicą polskiej wsi.

Stojąc przy grobie Wincentego Witosa prezydent nawiązał do ubiegłotygodniowego pogrzebu Tadeusza Mazowieckiego. Podkreślił, że obu polityków łączyła postawa służby dla Polski ponad podziałami "w sytuacji, gdy trzeba szukać tego, co łączy - mądrych, odpowiedzialnych kompromisów na rzecz dobra wspólnego". Dodał, że miłość do ojczyzny, którą przejawiali Witos i Mazowiecki, była miłością bez oczekiwania na wzajemność.

Prezydent zapowiedział, że hołd Witosowi i wyznawanym przez niego wartościom złoży w poniedziałek podczas Marszu "Razem dla Niepodległej" - z okazji Święta Niepodległości. - Wszyscy czujemy, że odzyskanie niepodległości w 1918 r. byłoby niemożliwe bez woli ludu polskiego, bez twardej woli i dążenia chłopów polskich, bo przecież ówczesne społeczeństwo polskie było w ogromnej mierze społeczeństwem chłopskim. Dlatego na tym tle, tego dokonania odzyskania niepodległości, wtedy widać szczególną rolę Wincentego Witosa, który budował nowoczesny patriotyzm polski z uwzględnieniem silnej dominanty wsi polskiej, polskich chłopów - mówił Komorowski.

Prezydent w Wierzchosławicach uczcił 68. rocznicę śmierci Wincentego Witosa oraz 28. rocznicę śmierci jego współpracownika Stanisława Mierzwy. Odbyła się msza św. w intencji Wincentego Witosa i innych zmarłych ludowców, złożono kwiaty na grobach Wincentego Witosa i Stanisława Mierzwy.

Coroczne "Zaduszki Witosowe", organizowane w Wierzchosławicach od ponad pół wieku, stały się tradycyjną formą spotkania działaczy ludowych z całego kraju przy grobie Wincentego Witosa w rocznicę jego śmierci.

Podobał się artykuł? Podziel się!