Była to kolejna dyskusja w ramach Forum Debaty Publicznej z cyklu "Potencjał obszarów wiejskich szansą rozwoju".

- Często się mówi, że ubywa szkół podstawowych na wsiach, ale w moim przekonaniu warto się temu przyjrzeć od strony szans, które się z tym wiążą. Można patrzeć na to jak na wielkie wyzwanie pod tytułem, czy można ilość zamieniać w jakość i co zrobić, aby to stało się faktem - powiedział prezydent. Podkreślił, że mniejsza liczba szkół na wsiach jest nieuchronna, ponieważ wiąże się ze zmianami demograficznymi w Polsce, a także w większości krajów Unii Europejskiej.

Według prezydenta jednym z rozwiązań prawnych, które mogłyby poprawić jakość edukacji w małych miejscowościach, jest uspołecznienie systemu powoływania dyrektorów szkół. - Warto się nad tym zastanowić. W praktyce jest to obecnie decyzja wójta czy burmistrza. Pytanie, czy to jest najbardziej optymalne rozwiązanie - mówił. W ocenie prezydenta, zmiana ta mogłaby iść w kierunku wyboru dyrektora w drodze konkursu, gdzie w komisji konkursowej - poza obecnością przedstawicieli wójta lub burmistrza - zasiadaliby przedstawiciele innych instytucji.

Prezydent zwrócił uwagę na istotną poprawę poziomu wykształcenia mieszkańców wsi, co zazwyczaj przekłada się na wzrost aspiracji edukacyjnych wobec dzieci lepiej wykształconych rodziców. Poruszył problem mniejszej niż w miastach liczby dzieci w wiejskich przedszkolach. Podkreślił konieczność lepszego kształcenia nauczycieli, którzy pracują na obszarach wiejskich. W ocenie prezydenta, wzorów rozwiązań polskich problemów edukacyjnych można szukać poza granicami Polski. - Trzeba już patrzeć jak inni, czy lepiej, czy gorzej, potrafią sobie z tym radzić - dodał.