PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Proces sołtysa obwinionego o wypuszczenie kota bez nadzoru

Proces sołtysa obwinionego o wypuszczenie kota bez nadzoru Sołtys z Dzikowa Iławeckiego Stanisław B. został obwiniony przez policję o niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu kota. Sołtys uważa, że jest niewinny, więc odmówił przyjęcia 50 zł mandatu i tak sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Bartoszycach, fot. A. Królak

Autor: PAP

Dodano: 19-07-2017 11:28

Tagi:

Przed sądem w Bartoszycach (Warmińsko-mazurskie) rozpoczął się we wtorek proces sołtysa Stanisława B., który jest obwiniony o brak nadzoru nad kotem. Według policji, właściciel zwierzęcia popełnił wykroczenie, bo jego kot "biegał luzem po drodze" przed domem.



Sołtys z Dzikowa Iławeckiego Stanisław B. został obwiniony przez policję o niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu kota. Sołtys uważa, że jest niewinny, więc odmówił przyjęcia 50 zł mandatu i tak sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Bartoszycach.

Proces w tej sprawie, w tle której jest konflikt sąsiedzki, rozpoczął się we wtorek. Stanisław B. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Sąd tego dnia przesłuchał też jego żonę i dwóch funkcjonariuszy policji i odroczył sprawę do sierpnia.

Według policji, kot "biegał luzem po drodze" przed posesją sołtysa. Dlatego skierowała do sądu wniosek o ukaranie właściciela z art. 77 kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym "kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany".

Z akt sprawy wynika, że w marcu tego roku sołtys trzykrotnie w ciągu kilku dni zatelefonował na policję, prosząc o przysłanie patrolu z powodu psa sąsiadki, który biegał po wsi bez nadzoru. Według zeznających we wtorek w sądzie policjantów przy jednej z tych interwencji Stanisław B. poinformował ich, że pies gonił po wiejskiej drodze za jego kotem.

Funkcjonariusze - jak twierdzą - uznali wówczas, że skoro oba zwierzęta były luzem, to należy w ten sam sposób potraktować ich właścicieli. Jak mówili w sądzie, uprzedzili o tym sołtysa, który miał mówić, żeby "zapomnieli o kocie". Policjanci zastosowali jednak ten sam przepis wobec właścicielki psa i właściciela kota. Kobieta została ukarana mandatem. Sołtysa wezwano na komisariat i również zaproponowano mandat, ale go nie przyjął.

Zeznający na wtorkowej rozprawie funkcjonariusze nie pamiętali szczegółów interwencji. Przyznali, że był to pierwszy w ich dotychczasowej służbie przypadek, w którym mandat miał zostać nałożony na właściciela kota.

Sołtys przekonywał w sądzie, że policjanci kłamią. Tłumaczył, że pies sąsiadki rzeczywiście zaatakował jego kota. Nie było to jednak - jak podkreślał - na drodze, tylko przy wejściu do domu, na podwórku ogrodzonej posesji. Powtarzał, że nie rozumie dlaczego policja zamiast załatwić zgłoszenie o agresywnym psie, zajęła się jego kotem.

Przyznał natomiast, że kotu zdarza się wychodzić poza posesję. Jak mówił, nie można przecież trzymać go na smyczy, bo kot "ma swoje ścieżki" i chodzi za myszami. Zauważył, że we wsi jest kilkadziesiąt innych kotów i wszystkie zachowują się podobnie pod tym względem.

Zarówno Stanisław B. jak i jego żona podkreślali też, że ich kot jest spokojny i nigdy żaden z sąsiadów się nie skarżył.

Zdaniem obrońcy obwinionego mec. Patryka Czyżykowskiego, samo wychodzenie kota poza posesję bez nadzoru nie jest naruszeniem prawa. Jak mówił PAP, właściciel mógłby odpowiadać za zachowanie swojego kota wyłącznie wtedy, gdyby zwierzę narażało kogoś na niebezpieczeństwo lub inne niedogodności. - W przypadku, gdy kot chodzi sobie spokojnie luzem, nie możemy mówić o wykroczeniu z art. 77 kodeksu wykroczeń - ocenił.

Sąd na wniosek stron postanowił przesłuchać w tej sprawie kolejnych świadków i wystąpić do komendanta komisariatu w Górowie Iławeckim o udostępnienie służbowych notatek, które sporządzali policjanci podczas interwencji w Dzikowie. Rozprawa została odroczona do 17 sierpnia.

Po wtorkowej rozprawie sołtys Stanisław B. powiedział dziennikarzom, że postępowanie funkcjonariuszy w sprawie jego kota jest absurdalne i ośmiesza policję. Jak ocenił, policjanci z miejscowego komisariatu zachowali się "jak załoga 13. posterunku" z telewizyjnego serialu komediowego.

Zapewnił, że jest gotowy nawet na długotrwały proces dla udowodnienia swojej niewinności. Jak dodał w rozmowie z PAP, pomimo kłopotów, które go spotkały, nie tylko nie żałuje, że ma kota, ale nie wyklucza, że przygarnie następnego.

W ocenie oficera prasowego komendy powiatowej policji w Bartoszycach mł. asp. Łukasza Grabczaka, tłem interwencji w Dzikowie jest sąsiedzki spór pomiędzy sołtysem, a właścicielką psa. Jak mówił PAP policjant, "ze względu na postawę stron konfliktu" nie udało się doprowadzić do porozumienia między nimi. Dlatego funkcjonariusze postanowili sprawę obu zwierząt i ich właścicieli "poddać pod ocenę sądu".

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • PioRun 2017-07-25 19:12:33
    Żartujecie a tu znowu przykład, na to, że każdemu Polakowi (w tym policjantowi) wydaje się, że jest ekspertem od prawa i może wszystko sobie z tego prawa zdroworozsądkowo wyjaśnić (a te 5 letnie - jak na medycynie - studia i aplikacje to zawracanie głowy i pic na wodę). Nikt nie zwrócił uwagi na niuans "o zwykłych lub nakazanych środkach ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia". Nie istotne jest to że zarówno pies jak i kot to zwierzęta (prawda, każdy widzi i może tak zawyrokować...) ale to czy takie same środki ostrożności stosować do kota i psa. Moim zdaniem zdecydowanie nie. Jeśli pies byłby ratlerkiem a kot tygrysem, też daliby te same mandaty ?
  • z.., 2017-07-21 07:43:53
    @ wład fajnie mówisz, dzięki że się uaktywizowałeś ...jak coś zrobisz dobrego w ogólnym temacie dla rolnictwa, podziękujemy.... DZIAŁAJ chłopie ..... wybrać Włada na czepliwego Ministranta... Czy można wydać 9% przeznaczonych na rolnictwo na kontrolowanie rolników ???czy to jest dużo czy mało.... zmień to , proszę ja nie potrafię...
  • wład 2017-07-20 07:57:01
    Jak w soczewce; polska zaściankowość, pieniactwo, ale przede wszystkim głupota. Skupiamy
    się na drobnostkach, zaś grube i ważne sprawy przeciekają przez palce.
  • myszy 2017-07-19 21:26:40
    Proszę Wysokiego Cysorza to że jestem rolnik nie znaczy, że mam kota.
  • ad64 2017-07-19 19:22:30
    Czy w Polsce wszystkie koty są równe ?
  • kitamicha 2017-07-19 17:00:20
    Jak kot ma łapac myszy bedac na smyczy ???
  • rolnik sam w dolinie rozpaczy 2017-07-19 15:54:12
    Każda sarna, każdy dzik na samochodzie :.Minister Szyszko, Minister Jurgiel wraz z dyrektorami departamentów, jak braknie ministrów, wziąć się za łowczych i sędziów bo wśród myśliwych ich całe tabuny. Do piątego pokolenia włącznie.
  • jk 2017-07-19 15:45:29
    Popieram wpis "Łazarza".
  • kot 2017-07-19 15:16:40
    Sołtys ma adwokata, który na sprawie o kota musi dobrze zyć i wykształcic kilkoro dzieci na prawników. Jak się da, to zrobi na tym kocie doktorat.
    Rozpieprzyc ta kastę nieudaczników biorących dożywotnio ciężkie pieniądze, bo w tym temacie jestem za PIS.
  • łazarz 2017-07-19 15:10:17
    Czy pod ten artykuł nie można by podciągnąć zwierząt ,będących własnością Skarbu Państwa,
    a czyniących szkody w uprawach rolnych? Jakby nie było są pozostawione bez nadzoru.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE
FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W związku z ciszą wyborczą dodawanie komentarzy zostało tymczasowo zablokowane.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!