W sumie oskarżono pięć osób. Niewykluczone, że przynajmniej część z nich dobrowolnie podda się karze - wynika z informacji uzyskanych przez w łomżyńskim sądzie.

Głównej oskarżonej Krystynie K. zarzucono przede wszystkim, że pracując jako samodzielna księgowa, korzystając ze swoich uprawnień w dostępie do systemów księgowych, dokonywała wypłat udziałów spółdzielców osobom, którym te udziały nie przysługiwały, w tym nawet takim, które spółdzielcami nie były.

Biegli powołani w śledztwie, które Prokuratura Okręgowa w Łomży prowadziła przez blisko pięć lat, wyliczyli, że w latach 2002-2005 były to wypłaty na kwotę 2,3 mln zł. Ponieważ po odkryciu przestępstwa znaczną część pieniędzy udało się odzyskać, realna strata sięga 284 tys. zł.

Drugie przestępstwo polegało na zmianach w dokumentach klas skupowanego mleka, z podstawowej na ekstra. Na podstawie tego księgowa sporządzała korekty miesięcznych wypłat za mleko rolnikom. Proceder miał miejsce przez prawie cały 2005 rok. Straty wyliczono na ponad 580 tys. zł, ale po odzyskaniu większości pieniędzy, sięgnęły one 23 tys. zł.

W to przestępstwo, zawyżania klasy mleka, zamieszane były cztery inne oskarżone w tej sprawie osoby, m.in. dyrektor działu skupu i instruktor skupu mleka. W ocenie śledczych jednak bez udziału księgowej tych przestępstw nie dałoby się popełnić.

Krystynie K. zarzucono też, że ponad dwadzieścia razy podrabiała dowody wypłat na określone nazwiska, a kwoty wahały się od 1 tys. zł do 6 tys. zł.

Jak powiedział rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Łomży sędzia Jan Leszczewski, proceder wykryto przy porównywaniu dokumentacji finansowej zakładu w Mrągowie, należącego do Mlekpolu. Gdy porównano te rozliczenia z tymi, które sporządzono w Mlekpolu, okazało się, że są znaczne różnice.