Są to: promocja mrożonek, miodu, mleka i produktów mlecznych. Komisja Europejska zgodziła się sfinansować połowę kosztów kampanii promocyjnych, o resztę pieniędzy muszą się postarać producenci żywności. Mogą też poprosić o wsparcie z budżetu narodowego.

Największą kwotę, około 5 mln euro, otrzymają z Brukseli mleczarze. Przygotowywana przez nich kampania to nie tylko informacje o walorach produktów mleczarskich, ale także edukacja dzieci i młodzieży. W Polsce spożycie tych produktów, w przeliczeniu na mleko, wynosi oficjalnie 175 litrów rocznie. W Finlandii jest to 500 litrów, w Niemczech 480.

Nasi mleczarze chcą w ciągu kilku lat podwoić spożycie mleka i jego przetworów. Dlatego akcja promocyjna, na którą sporą sumę wykłada Komisja Europejska to dopiero początek kampanii, która ma potrwać 3 lata. Ma ona przynieść dobre efekty nie tylko branży, ale i konsumentom ze względu na walory żywieniowe i prozdrowotne tych wyrobów. Drobnych firm przetwórczych nie stać na skuteczną reklamę. Dlatego będą ją robić wspólnie. Wykorzystają na nią między innymi pieniądze zgromadzone na koncie Funduszu Promocji Mleczarstwa.

W przyszłości mleczarze chcą promować swoje produkty w Rosji i na Ukrainie. I już teraz zabiegają o unijne wsparcie na ten projekt. Nasi producenci coraz odważniej sięgają po unijne pieniądze na tego rodzaju działania. Komisja Europejska zgodziła się już wcześniej na dofinansowanie kilku innych kampanii. Dotyczyły one soków z marchwi, wędlin i mięsa a także żywności ekologicznej.

Nie dawno zakończyła się wielka 2 - letnia akcja promocyjna pod hasłem „Oryginalność pod ochroną” zachęcała producentów do rejestrowania produktów regionalnych a konsumentów do ich kupowania. Była skuteczna. Jej efekt to ponad 100 produktów zarejestrowanych na liście krajowej i wiele wniosków w Brukseli.

Tego rodzaju przedsięwzięcia dowodzą, że warto było podjąć starania. Przynoszą one zyski ekonomiczne (producentom i budżetowi). Wzbogacają nasze stoły o nowe smaki, a naszą wiedzę o polskie tradycje kulinarne. Skuteczność dotychczasowych kampanii promocyjnych przekonuje, że warto podjąć wysiłek i przygotować takie projekty, które przekonają Komisję Europejską, że warto w nie zainwestować.

Źródło: Agrobiznes