Obecnie dopuszczalny poziom benzopirenu w 1 kg wędliny może wynosić 5 mikrogramów, a od września będą to 2 mikrogramy. Unijne rozporządzenie dotyczy też innych produktów żywnościowych: ryb, małż czy przetworzonej żywności na bazie zbóż. Zdaniem Komisji Europejskiej wędzenie stanowi zagrożenie dla konsumentów, bo w jego wyniku w żywności pojawiają się zanieczyszczenia, w tym substancje rakotwórcze.

Resort rolnictwa poinformował, że minister rolnictwa Marek Sawicki, po wtorkowych rozmowach w Brukseli, skierował w środę pismo do unijnego komisarza ds. zdrowia Tonio Borga, w którym poprosił o umożliwienie stosowania po 1 września br. dotychczas obowiązujących norm. Mają one dotyczyć tylko produktów, które będą sprzedawane na polskim rynku. Dotyczy to produktów, przy produkcji których stosowane są tradycyjne metody wędzenia, tj. przy użyciu drewna, określone we wniosku o wpis produktu na listę produktów tradycyjnych prowadzoną przez ministra właściwego ds. rynków rolnych.

Jednocześnie, minister Sawicki zwrócił się z prośbą o przysłanie do Polski na koszt Komisji Europejskiej jej ekspertów, którzy przeprowadziliby misję szkoleniową w zakresie dobrych praktyk wędzenia mięsa w sposób tradycyjny - czytamy w komunikacie ministerstwa.

Natomiast Centrum Doradztwa Rolniczego, oddział w Radomiu, od połowy maja rozpocznie szkolenia dla producentów wędzonek. Jednodniowe sesje teoretyczne odbędą się dla 800 osób, a 150 producentów będzie mogło skorzystać z 4-dniowego szkolenia, w którym przewidziana jest część warsztatowa.

Podczas protestu zorganizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Producentów Wyrobów Wędzonych Tradycyjnie producenci wędlin zapraszali do degustacji swoich wyrobów. Demonstrowali, jak przebiega proces wędzenia wędlin. Organizatorzy pikiety ustawili przy ul. Wiejskiej niewielką wędzarnię. W przerwach między przemówieniami producentów i osób popierających ich postulaty przygrywała kapela ludowa. Do Warszawy przyjechali głównie producenci z województwa podkarpackiego i małopolskiego.

- Domagamy się, by rząd, Ministerstwo Rolnictwa i Ministerstwo Zdrowia pomogli nam, by nie zanikł ten rodzaj produkcji, w którym konserwacja odbywa się poprzez wędzenie - tłumaczył jeden z organizatorów Waldemar Kluska z Polskiego Stowarzyszenia Producentów Wyrobów Wędzonych Tradycyjnie. Dodał, że zdaniem Stowarzyszenia powinny nadal obowiązywać dotychczasowe normy i powinny one dotyczyć nie tylko wędlin wpisanych na listę wyrobów tradycyjnych, ale także pozostałych wędzonych dymem.