Maria Świetlik z fundacji Akcja Demokracja w czasie manifestacji podkreślała, że celem demonstracji jest przekonanie rządu do odrzucenia obu układów o wolnym handlu. Jak przypomniała, gabinetowi Beaty Szydło zostało kilka dni na podjęcie decyzji, gdyż wkrótce UE będzie musiała postanowić o podpisaniu porozumienia z Kanadą.

CETA ma być podpisana na szczycie UE-Kanada 27 października. Jeszcze przed ratyfikacją przez państwa członkowskie Unii ma wejść w życie handlowa część traktatu.

- Nie chcemy tymczasowego stosowania CETA, bo wiemy, że nie jest to tymczasowe, tylko trwałe - dodała Świetlik.

Wśród przemawiających pod kancelarią premiera znaleźli się przedstawiciele ruchu Kukiz'15, Partii Razem, OPZZ Rolników Indywidualnych i Organizacji Rolniczych oraz różnych organizacji związkowych i pozarządowych.

- Nie damy wmówić sobie, że jesteśmy stronnikami (prezydenta Rosji Władimira) Putina, że jesteśmy za zamknięciem granic. Współpraca międzynarodowa jest potrzebna, ale w takich sferach, jak ochrona klimatu, walka przeciw unikaniu opodatkowania, czy walka z głodem na świecie - podkreślał Piotr Trzaskowski.

- To nie jest protest przeciw Ameryce, Europie, ale wszechwładzy korporacji i politykom, którzy służą tym korporacjom, a nie nam. To protest na rzecz lepszej demokracji, która służy obywatelom" - dodał. - To połączyło lewicę, prawicę, rolników i związki zawodowe - wskazał.

Podczas swego przemówienia przewodniczący sejmowej komisji ds. rolnictwa Jarosław Sachajko (Kukiz'15) przekonywał, że Polska produkuje żywność "zdrową, smaczną, naturalną", ma też 1,4 mln gospodarstw rolnych. Według niego jeśli CETA wejdzie w życie, wszystko się zmieni. Przekonywał, że zawarty w latach 90. XX wieku północnoamerykański układ o wolnym handlu NAFTA (pomiędzy USA, Kanadą i Meksykiem) doprowadził do zniszczenia rolnictwa meksykańskiego i wywołał bankructwo wielu kanadyjskich producentów rolnych.

- Najpierw trzeba zrobić badania, co nam (CETA - PAP) to da. A co nam da? Nic - oświadczył Sachajko.

Zdaniem innego posła Kukiz'15 Piotra Apela każdy z rządu, kto popiera tymczasowe stosowanie CETA działa przeciw obywatelom. - To zdrada stanu - ocenił Apel.