Umorzenie części akcji KSC jest częścią planowanej prywatyzacji. W sierpniu ubiegłego roku Ministerstwo Skarbu Państwa i związki plantatorów buraka cukrowego ustaliły jej zasady i harmonogram. Akcje spółki będą mogli wykupić jedynie pracownicy cukrowni KSC oraz plantatorzy. Prywatyzacja ma przebiegać dwuetapowo. Najpierw ma być umorzona część akcji należąca do Skarbu Państwa; w drugim etapie akcje zostaną sprzedane uprawnionym. Akcje KSC zostały już wycenione na 2,47 zł za sztukę. Zdaniem przyszłych akcjonariuszy, jest to cena zawyżona.

Lenkiewicz mówił, że planowana prywatyzacja ma mieć charakter plantatorsko-pracowniczy i będzie przeprowadzona na podstawie przepisów ustawy o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym z 1994 r. oraz rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie programu prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej z 2004 r.

Odnosząc się do wyceny spółki stwierdził, że nie ma możliwości uwzględnienia kondycji finansowej nabywców akcji, a celem jej jest osiągnięcie maksymalnego zysku ze sprzedaży dla Skarbu Państwa. Dodał, że obowiązujące przepisy nie pozwalają na negocjację ceny.

Jak mówił Lenkiewicz, tryb prywatyzacji wymaga dokonania zmian w rozporządzeniu Rady Ministrów (nie przewiduje ono umorzenia akcji), a na to potrzebna jest na to zgoda KSRM.

Zdaniem przewodniczącego NSZZ "Solidarność" KSC Stanisława Lubasia, kluczową sprawą dla powodzenia prywatyzacji jest dotrzymanie jej harmonogramu. Zakłada on zamknięcie tego procesu do końca pierwszego kwartału 2014 r. - Ten termin jest zagrożony, a to oznacza, że przyszli akcjonariusze nie będą mogli skorzystać z dywidendy za 2013 - powiedział Lubaś. Zauważył, że właśnie z dywidendy miał być częściowo sfinansowany zakup akcji Krajowej Spółki Cukrowej.

Wątpliwości co do efektów prywatyzacji ma Józef Pawela - przedstawiciel Rady Związków Plantatorów Buraka Cukrowego przy KSC. Jego zdaniem, proces ten idzie opornie, bo nie ma poparcia rządu. Zwrócił też uwagę, że walne zgromadzenie KSC nie wyraziło zgody na ograniczenie obrotu akcjami spółki po prywatyzacji, a to powinno być zapisane w przygotowywanym prospekcie emisyjnym. Mówił ponadto o zawyżonej wycenie akcji przeznaczonych do umorzenia.

Zdaniem Lenkiewicza, wstrzymywanie się z podjęciem decyzji przez KSRM wynika z tego, że docierają do tego gremium wątpliwości w sprawie wyceny akcji. Nowym elementem jest zapowiedź KE dotycząca szybkiej liberalizacji europejskiego rynku cukru (wcześniej mówiło się o 2020 r.).

Według wiceministra, na razie nie można mówić o opóźnieniach w prywatyzacji KSC, ale - jak to określił - "jesteśmy na styku" i potrzebne są szybkie decyzje rządu. Zapewnił, że MSP przygotowało niezbędne dokumenty pozwalające na rozpatrzenie sprawy.

Podobał się artykuł? Podziel się!