To już piąta edycja wyścigów psich zaprzęgów Husqvarna Tour. Widowiska pełne emocji potrwają od 6 do 9 stycznia. W tym czasie ekipy, walcząc z mrozem i śniegiem, będą miały do pokonania prawie 300 km trasy.

Maszerzy startują w trzech klasach ze względu na ilość psów w zaprzęgu. W klasie limitowanej na zaprzęg składa się maksymalnie 6 psów, zaś w klasie nielimitowanej od 8 do 10 psów. Trzecią kategorią jest ski-jouring, czyli wyścig narciarzy ciągniętych przez psy.
Historia wyścigów psich zaprzęgów sięga czasów gorączki złota na Alasce. Nie trzeba jednak jechać tak daleko! W Jakuszycach, podczas Husqvarna Tour V, zobaczyć będzie można dziesiątki białych, puszystych malamutów i poczuć klimat niezwykle emocjonującej, fascynującej przygody.

- Dawno temu psy w zaprzęgach spełniały tylko funkcje praktyczne. Były jedynym środkiem transportu ludzi i towaru na arktycznych trasach. Teraz wyścigi psich zaprzęgów to dyscyplina bardzo widowiskowa. Sportowe emocje, psy, które aż rwą się do startu oraz piękny, zimowy krajobraz polskich gór sprawiają, że na skórze pojawia się gęsia skórka - nie tylko z zimna… – mówi Andrzej Cieciuch, przedstawiciel firmy Husqvarna, głównego sponsora zawodów.

Choć zazwyczaj wyścigi psich zaprzęgów kojarzą się z psami rasy husky, to na starcie zobaczyć będzie można również psy grenlandzkie, samojedy i bardzo przyjacielskie malamuty.

Husqvarna zaprasza wszystkich do obejrzenia tego niecodziennego widowiska. Nie tylko zwolenników sportów zimowych, ale również miłośników psów i wszystkich tych, którzy chcieliby spędzić czas w pięknym miejscu, w nietypowy sposób – bez względu na wiek.