- Nie mamy żadnego dokumentu potwierdzającego tę decyzję – mówi rzecznik prasowy PSL na Dolnym Śląsku Rafał Dyjur. – Sami jesteśmy zaskoczeni. Decyzja to jednak jeszcze nie fakt – musi być podpisana uchwała. To natomiast odłożono na kilka tygodni.

Rafał Dyjur określa sytuację jako „dziwną”. Jak mówi, konflikt narastał, ale po kilkakrotnych wizytach marszałka Zycha i wyborach w marcu nowych władz wydawało się, że sytuacja jest opanowana. Teraz i on, i działacze uważają, że to osoba nowego prezesa stała się przyczyną decyzji NKW.

Kazimierz Huk kierujący dotąd PSL na Dolnym Śląsku jest dyrektorem Oddziału Terenowego ARiMR.

- To pierwsza sytuacja w kraju, kiedy władze centralne decydują o rozwiązaniu całych struktur, przestają działać koła, zarządy gminne, zarządy powiatowe oraz zarząd wojewódzki PSL we Wrocławiu – mówi Dyjur. -  Dotyczy to również wszystkich ciał statutowych, wszystkich szczebli w województwie. Jestem pełen obaw. To nie jest dobra decyzja dla PSL na Dolnym Śląsku, ale i dla całego kraju – dodaje.

Przez kilka tygodni będzie więc trwał stan zawieszenia w funkcjonowaniu PSL na Dolnym Śląsku.

Decyzję potwierdza centrum prasowe PSL – ale nie podaje przyczyn rozwiązania. Na szczegółowe informacje czekamy.

4 czerwca działacze PSL w regionie wysłali list do Janusza Piechocińskiego, szefa PSL, skarżąc się na Ilonę Antoniszyn - Klik, byłą wicewojewodę, a obecnie wiceministra gospodarki

Podobał się artykuł? Podziel się!