- W naszej ocenie wprowadzenie reguły wydatkowej jest niekorzystne. Narzucenie jej z góry, z Warszawy samorządom jest dla nich złe - mówił na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie rzecznik PSL Krzysztof Kosiński.

Stronnictwo proponuje, by reguła wydatkowa obowiązywała tylko budżety województw; z kolei maksymalne deficyty dla gmin i powiatów ustalane byłyby na poziomie województw, a nie centralnie, jak chce tego MF. Kosiński przekonywał, że każda gmina to inna specyfika i inne uwarunkowania społeczno-ekonomiczne, dlatego nie można ustalać im centralnie limitów zadłużenia.

- Teraz te propozycje będziemy przedkładać przez klub parlamentarny w Sejmie - oświadczył Kosiński. Jak poinformował, prace nad projektem już trwają i powinien on zostać złożony w ciągu miesiąca. Rzecznik PSL podkreślił, że w czasie prac rządowych swoje uwagi do propozycji resortu finansów zgłaszało Ministerstwo Gospodarki kierowane przez Waldemara Pawlaka.

Szef sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Piotr Zgorzelski (PSL) zwracał uwagę, że w strukturze całego długu publicznego na jednostki samorządu terytorialnego przypada zaledwie 8,6 proc., za resztę zadłużenia - ponad 90 proc. - według niego odpowiada budżet centralny.

Jak mówił, samorządy terytorialne wydają ok. 24 proc. swoich budżetów na inwestycje, podczas gdy władze centralne ok. 6 proc. Według niego wskutek reguły wydatkowej około 1200 gmin będzie musiało dokonać redukcji deficytu na kwotę w sumie blisko 6 mld zł, z czego 740 gmin wiejskich na kwotę 1,3 mld zł.

- Jak w tej sytuacji przygotować się do wykorzystania środków unijnych, tych środków, które są motorem napędowym rozwoju społeczności wiejskiej i całego kraju? W tym momencie, nie mając możliwości zaciągania kredytów, pozbywamy się możliwości inwestowania - mówił wójt gminy Długosiodło Stanisław Jastrzębski.

Mariusz Witczak (PO) z sejmowej komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej ocenił, że jeśli chcemy zreformować finanse i walczyć z długiem publicznym, musimy walczyć z zadłużeniem w każdej przestrzeni życia publicznego. Odnosząc się bezpośrednio do propozycji PSL stwierdził, że "diabeł tkwi w szczegółach", dlatego przed jej oceną należałoby najpierw zapoznać się z projektem. Zwrócił jednak uwagę, że wszystkie jednostki samorządu terytorialnego są niezależne i trudno, żeby samorząd województwa dostał kompetencje ustalania limitów zadłużenia poszczególnych powiatów, czy gmin.