Premier Donald Tusk zapowiedział 18 lipca przyjęcie dymisji Marka Sawickiego z funkcji ministra rolnictwa i nie wykluczył, że osobiście będzie nadzorował resort.

Szef Rady Naczelnej Stronnictwa, europoseł Jarosław Kalinowski zwraca uwagę, że w Brukseli finalizowane są prace nad reformą polityki rolnej, a brak szefa resortu rolnictwa jest w tym kontekście niekorzystny.

- Potrzebny jest natychmiast fachowiec, który będzie nie tylko porządkował sprawy wewnątrz resortu, ale zajmie się też bieżącymi kwestiami, które nie mogą być odwlekane - powiedział europoseł.

Podobnie sytuację widzi poseł Stronnictwa Janusz Piechociński. - Dymisja Sawickiego wypadła w najgorszym momencie, jeśli chodzi o nasze rozmowy o Wspólnej Polityce Rolnej, środkach na wieś i rolnictwo w nowej perspektywie unijnej. Nie może być prowizorki, powinna przyjść osoba o wielkich kwalifikacjach, która bardzo szybko, "w biegu" przejmie te negocjacje - ocenił.

Tusk oświadczył 18 lipca po tym jak zapowiedział przyjęcie dymisji Sawickiego, że nie zamierza się spieszyć w sprawie powołania nowego szefa resortu. Wyjaśnił, że chce wcześniej otrzymać od koalicjanta scenariusz uzdrowienia sytuacji w agencjach działających w sektorze rolnictwa.

Z kolei prezes PSL, wicepremier Waldemar Pawlak informował później, że jego ugrupowanie było gotowe do wysunięcia kandydata na nowego ministra rolnictwa i przedstawienia propozycji uporządkowania spraw dotyczących agencji rolniczych.

Ludowcy deklarują, że zależy im na jak najszybszym wyjaśnieniu całej sprawy. Zwracają uwagę, że partia będzie w innej sytuacji, jeśli komuś zostaną przedstawione zarzuty, a w innej, jeśli prokuratura nie znajdzie do tego podstaw. - Sądzę, że z wielkiej chmury będzie mały deszcz - przewiduje poseł Stanisław Żelichowski.

Jego zdaniem oczyszczenie Sawickiego z wszelkich pomówień sprawi, że podczas jesiennego kongresu partii będzie on silniejszy niż jest teraz, bo ludzie staną po stronie pokrzywdzonego. - Jego pozycja może wcale nie być taka słaba - zaznaczył poseł.

Również w opinii Piechocińskiego Stronnictwo powinno mobilizować wszelkie służby państwowe do bardzo obiektywnego, starannego zweryfikowania materiału z taśm. - Jeśli jakiekolwiek wątki się potwierdzą, to trzeba wówczas ogniem i żelazem wypalić to do spodu - uważa polityk.