- Doszliśmy do przekonania, że w tej sytuacji trzeba przejrzeć umowę koalicyjną - powiedział Zych odnosząc się do przebiegu środowej narady prezesów wojewódzkich struktur Stronnictwa. Jak poinformował, opowiedziała się za tym większość uczestników spotkania.

- Wiem na pewno, że umowa musi być uszczegółowiona w części dotyczącej współpracy parlamentarnej - dodał. - Nie może być tak, że każda ze stron ma jakieś pomysły na projekty ustaw, a druga strona dowiaduje się o tym dopiero, jak projekt wpłynie do Sejmu - powiedział Zych.

Jego zdaniem konsultacje na temat projektów ustaw w koalicji powinny mieć miejsce wcześniej, a nie "w ostatniej chwili, w komisjach, a nawet przed głosowaniami".

Honorowy prezes PSL podkreślił, że wszyscy uczestnicy narady, którzy zabierali głos, opowiedzieli się za tym, by nowy szef partii Janusz Piechociński wszedł do rządu.

Pytany, czy w dyskusji pojawił się głos za tym, by funkcję wicepremiera objął jeden z młodych polityków PSL, Zych odpowiedział, że "było ewidentne", że do rządu powinien wejść prezes. - Ja też jestem tego zdania - zaznaczył.

Wcześniej na konferencji prasowej zorganizowanej po naradzie szefów wojewódzkich struktur swej partii Piechociński powiedział, że stara się zbudować "maksymalnie szeroką drużynę". Według niego do Naczelnego Komitetu Wykonawczego - który ma zostać wybrany 1 grudnia - wejdzie b. minister rolnictwa Marek Sawicki.

- Marek Sawicki będzie jako członek Naczelnego Komitetu Wykonawczego odpowiedzialny za koordynację działań na rzecz przestrzeni wiejskiej i rolniczej i będzie tu w tym zakresie bardzo ściśle współpracował i z ministrem rolnictwa, i z naszymi europosłami, szczególnie z Jarosławem Kalinowskim i Czesławem Siekierskim - zapowiedział Piechociński.

Zaznaczył, że Sawicki otrzymał także upoważnienie do "działań o charakterze politycznym".

Jak mówił Piechociński, PSL chce zaprosić do współpracy różne odłamy ruchu ludowego, organizacji wiejskich, politycznych, samorządowych i zawodowych. - Dlatego, że wydaje się, iż polska polityka zapomniała o tym, że siłą PSL było to, że był przede wszystkim ruchem ludowym, a nie tylko formacją o charakterze politycznym - dodał.