Poseł PSL Piotr Zgorzelski ocenił na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że "obietnica PiS" o tym, że po dojściu do władzy podwoi dopłaty dla rolnictwa była "oszustwem wyborczym". - Okazuje się, że nawet te środki, które PSL wywalczyło PiS nie jest w stanie do 1 mln 350 tys. gospodarstw rolnych po prostu przekazać - podkreślił.

Poseł Mirosław Maliszewski zadał politykom PiS cztery pytania, z których pierwsze dotyczyło właśnie dopłat dla rolników. - PiS w okresie przedwyborczym mówił, że co najmniej dwukrotnie zwiększy dopłaty obszarowe dla polskich rolników i zafunkcjonują ceny minimalne, po których rolnicy będą sprzedawać swoje produkty. Nic w tej materii do tej pory się nie wydarzyło, dlatego pytamy kiedy to nastąpi - powiedział.

- Po drugie chcemy zadać pytanie dotyczące wieku emerytalnego - dlaczego PiS podniósł dla rolników o pięć lat wiek emerytalny? - pytał Maliszewski.

Trzecie z pytań Maliszewskiego dotyczy kwestii poparcia przez PiS pomysłu PSL-u, aby "przechodzenie na emeryturę było uzależnione od stażu pracy, czyli od 40 lat pracy dla mężczyzn i 35 lat dla kobiet".

- Mamy też pytanie dotyczące kolejnych podatków, które są wprowadzane na obszary wiejskie. M.in. niedługo będzie procedowana ustawa prawo wodne, która nakłada na polskich rolników dodatkową opłatę za korzystanie z wody zarówno na potrzeby zwierząt, które są w gospodarstwie przetrzymywane, zarówno na potrzeby własne w gospodarstwach domowych, jak i na potrzeby nawadniania upraw - zaznaczył poseł PSL.

- Oczekujemy, że PiS do tych pytań się odniesie i zmieni chociaż w części swoją negatywną dla polskiej wsi politykę - dodał Maliszewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!