- Chcemy wzmacniać ideę europejską, bo lepsza Polska to lepsza Europa i na odwrót, i o tym będziemy mówić w tych wyborach - zapowiedział prezes PSL Janusz Piechociński.

Jak zadeklarował, dla jego ugrupowania ważne zagadnienia to uprzemysłowienie i sprawy energetyczne. - Ale chcemy też pamiętać o wpływie polityki europejskiej na jakość życia Polaków - dodał szef ludowców.

Piechociński zapowiedział, że na listach wyborczych PSL znajdą się tylko sprawdzeni politycy oraz przedsiębiorcy, a nie celebryci. - Tych u nas nie będzie - oświadczył. Jak dodał, PSL jest obecnie w fazie zamykania list.

Według Piechocińskiego dotychczasowi europosłowie PSL będą "jedynkami" na listach. - To politycy, którzy zostali już zweryfikowani przez demokrację i mają doświadczenie w pracy w PE - dodał lider Stronnictwa. Według niego inną zasadą, która ma obowiązywać przy układaniu list, to start do wyborów z tych okręgów, w których się mieszka. - W ten sposób chcemy poddawać się ocenie naszych wyborców - wyjaśnił Piechociński.

PSL chce w kampanii wyborczej dotrzeć do wielu środowisk. - Tradycyjnie największy nacisk kładziemy na środowiska wiejskie, ale też na małych przedsiębiorców oraz na polskie rodziny - podkreśla rzecznik PSL Krzysztof Kosiński. Jak dodał, PSL od dawna działa w tych dziedzinach, kierując w ramach koalicyjnych rządów resortami: gospodarki, pracy oraz rolnictwa.

Ludowcy zamierzają też powalczyć o młody elektorat. Według Kosińskiego jest decyzja, by na listach wyborczych oprócz doświadczonych polityków byli młodzi działacze. Sam 26-letni rzecznik wystartuje w okręgu mazowieckim jako ostatni, dziesiąty polityk na liście. - Głównym przesłaniem programowym adresowanym do młodych Polaków ma być walka z bezrobociem - podkreśla Kosiński.

Piechociński podczas styczniowej konwencji wyborczej w Warszawie ocenił, że ludowcy idą do europarlamentu "po minimum 6 mandatów" (obecnie PSL ma 4), by wzmocnić najsilniejszą frakcję w PE - Europejską Partię Ludową" (do której należą PSL i PO).

Wciąż nie wiadomo, czy obecni ministrowie z PSL będą kandydować w eurowyborach. Chodzi o ministra rolnictwa Stanisława Kalembę orasz szefa resortu pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza. O ich starcie ma zdecydować Piechociński. - Takiej decyzji jeszcze nie ma, ale obaj ministrowie zapewnili, że są do dyspozycji partii - powiedział PAP lider PSL.