Aktywiści Greenpeace w poniedziałek 5 października bezprawnie naruszyli własność prywatną jednego z rolników w okolicach Raciborza na Śląsku, wtargnąwszy na jego pole niszcząc uprawy i organizując demonstrację przeciwko prowadzonym uprawom kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej.

Jednocześnie wzbudzając zainteresowanie mediów i pobliskich mieszkańców wsi szerzyli nieprawdziwe i godzące w dobre imię producenta rolnego informacje, jakoby prowadzone przez niego uprawy kukurydzy Bt MON 810 były nielegalne. Przekazywane wiadomości, które następnie obiegły wszystkie media tak lokalne jak i ogólnopolskie były nieprawdziwe.

Polski Związek Producentów Kukurydzy wzywa i oczekuje zaprzestania działań podejmowanym przez Greenpeace, które naruszają podstawowe przepisy i prawa wolności obywatela. Oczekujemy od polskich władz, przede wszystkim organów ścigania – Prokuratury i Policji podjęcia odpowiednich kroków prawnych, które nie dopuszczą do powtórzenia się podobnej sytuacji w przyszłości.

Kukurydza genetycznie zmodyfikowana MON 810 jest legalnie dopuszczona do uprawy w Unii Europejskiej, została sprawdzona i przebadana pod kątem bezpieczeństwa oraz wpisana do Wspólnotowego Katalogu Odmian Roślin Uprawnych. Mimo usilnych poszukiwań, nie znaleziono żadnych potwierdzonych dowodów naukowych świadczących o szkodliwości tej odmiany, tak na zdrowie ludzi i zwierząt lub środowisko naturalne. Oskarżenia stawiane przez aktywistów Greenpeace są nieprawdziwe i wprowadzają w błąd zarówno rolników jak i opinię społeczną.

W połowie lipca 2009 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał wyrok przeciwko Polsce, wskazując niezgodne z prawem wspólnotowym przepisy w ustawie o nasiennictwie. Nie ma też żadnych przeciwwskazań do tego, aby polscy rolnicy dokonywali zakupu i sprowadzali nasiona transgenicznej kukurydzy z innych krajów Unii Europejskiej. To polska ustawa o nasiennictwie blokuje polskim producentom dostęp do nowoczesnych technologii, przez co ogranicza możliwości wyboru metod produkcji i dodatkowo naraża rolników na dodatkowe koszty (koszty zabiegów chemicznych; koszty transportu nasion).

Polski rolnik podejmując działania mieszczące się w granicach prawa Unii Europejskiej i nie łamiąc prawa polskiego, staje się przedmiotem ataku organizacji pseudo-ekologicznych, które dokonują aktów terroryzmu, nie zważając na łamanie przepisów prawa cywilnego i karnego. Zdecydowanie protestujemy przeciwko takiemu stanowi rzeczy.

Domagamy się podjęcia przez polskie władze zdecydowanych działań, które przerwą bezprawne działania Greenpeace i nie dopuszczą do powtórzenia się podobnych, a prawdopodobnie – w obliczu braku reakcji – bardziej nasilonych akcji w przyszłości. Liczymy na to, że organy ścigania - Policja jak i Prokuratura podejmą stosowne działania w tym zakresie, a nasze oświadczenie zostanie uznane, jako oficjalne doniesienie o łamaniu obowiązującego w Polsce prawa.

Źródło: PZPK

Podobał się artykuł? Podziel się!