Kelm powiedział, że nowa oferta, z wyższą od dotychczasowej ceną, zostanie złożona zgodnie z życzeniem resortu skarbu w najbliższy poniedziałek. Nie ujawnił kwoty, jaką spółdzielnia zaoferuje za jedną akcję PZZ w Stoisławiu. Dodał jedynie, że zainteresowanie rolników prywatyzacją jest duże, spółdzielnia ma już od nich deklaracje opiewające na 4 mln zł i na początek powinna zebrać 20 proc. całej kwoty potrzebnej na zakup akcji.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) chce sprzedać 70 proc., czyli 24,5 mln akcji PZZ w Stoisławiu. Pozostałe 30 proc., czyli 10,5 mln akcji spółki ma być nieodpłatnie przekazane uprawnionym do ich otrzymania pracownikom firmy i rolnikom. Nominalna wartość jednej akcji wynosi jeden złoty.

Jest to już drugie podejście MSP do prywatyzacji PZZ w Stoisławiu. W ubiegłym roku najlepszą ofertę złożyła Spółdzielnia Producentów i Przetwórców Zbóż w Koszalinie. Jednak do transakcji nie doszło, bo spółdzielcom nie udało się zebrać wynegocjowanej z MSP kwoty. Według portalu rolnego chodziło o 73 mln zł. Z nieoficjalnych informacji wynika, że obecnie mówi się mniejszych kwotach.

Zrzeszająca 300 członków Spółdzielnia Producentów i Przetwórców Zbóż w Koszalinie chce przejąć PZZ w Stoisławiu, gdyż zdaniem jej władz jest to najlepszy sposób na zapewnienie stabilności produkcji zbóż. Taką formę prywatyzacji popiera również Zachodniopomorska Izba Rolnicza (ZIR) oraz tutejsi parlamentarzyści.

- Jeżeli ten zakład nie będzie w naszych rękach, produkcja będzie niepewna. Nie będziemy wiedzieli w co inwestować, jak się zachowywać na rynku. Mając taki zakład wiemy, że możemy rozwijać się w tym kierunku, bo będziemy mieli zapewniony zbyt zboża - powiedział na konferencji członek zarządu ZIR Wiesław Piątek.

Sceptyczny wobec prywatyzacji PZZ w Stoisławiu przez spółdzielnię jest prezydent Izby Zbożowo-Paszowej Adam Tański, który powiedział portalowi spożywczemu, że "zarządzanie spółdzielnią ma inny charakter, jest bardziej społeczne (...) i podejmowanie ważnych decyzji gospodarczych, które często wymagają szybkości i zdecydowania, wydłuża się w takich formach własności".

PZZ w Stoisławiu jest jedną z największych i najnowocześniejszych w kraju spółek skupujących i przetwarzających zboża. Jej udział w rynku mąki pszennej wynosi 1,5 proc., mąki żytniej - 1,2 proc., kaszy - 13 proc., płatków zbożowych - 5 proc. Spółka zatrudnia 162 pracowników. W 2010 r. jej przychody wyniosły 84,7 mln zł, a zysk netto 277,6 tys. zł.

Negocjacje w sprawie sprzedaży akcji PZZ w Stoisławiu resort skarbu prowadzi również z Krajową Spółką Cukrową SA z Torunia.

Podobał się artykuł? Podziel się!