Prezydent pytany o swoje ewentualne spotkanie z rządem odparł, że na razie chętnie spotkałby się z premierem Donaldem Tuskiem.

"Natomiast nie wykluczam Rady Gabinetowej w jakimś dłuższym okresie, na pewno ją zapowiem na co najmniej dwa tygodnie naprzód" - powiedział Lech Kaczyński dziennikarzom na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z austriackiego Grazu.

Dopytywany, czego mogłoby dotyczyć posiedzenie Rady odpowiedział, że chociażby tego, że obywatele polscy zaczynają coraz bardziej odczuwać wzrost cen.

Lech Kaczyński przyznał, że nie jest to zjawisko czysto polskie i że była o tym mowa także podczas spotkania ośmiu prezydentów w Grazu. "Ja tu nie winię rządu, (...) ale mimo wszystko trzeba jakoś z tym walczyć" - podkreślił prezydent.

Ale - zaznaczył - sprawa zwołania Rady "nie jest decyzją na dzisiaj" i premier będzie o tym wiedział dwa tygodnie wcześniej.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!