"Łagodna zima, bez szkód mrozowych, normalny początek okresu wegetacji, a także długi okres kwitnienia przełożą się w tym sezonie na wyższe zbiory owoców" - powiedział Eberhard Makosz z Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych.

Realny poziom zbiorów znany będzie dopiero na 2-3 tygodnie przed zbiorami. Makosz nie podał obecnych prognoz ze względu na ryzyko ustawienia polityki cenowej przez zagraniczne firmy.

"Polska należy do europejskiej czołówki producentów owoców, dlatego podanie dzisiaj prognozy zbiorów spowoduje ustawienie cen przez zagranicznych przetwórców" - dodał.

Według Makosza, najwyższe zbiory będą dotyczyły jabłek, wiśni, truskawek oraz malin i aronii. Zbiorów czereśni, śliwek, brzoskwiń oraz moreli należy spodziewać się na średnim poziomie. Gruszek może być zaś mniej niż w ubiegłym roku.

Problemem może być wzrost kosztów zbiorów owoców w związku z brakiem siły roboczej.

"Mogą wystąpić duże problemy ze zbiorem wszystkich owoców ze względu na deficyt pracowników sezonowych. Przy braku siły roboczej znaczna część owoców przemysłowych może pozostać w sadach i na plantacjach" - powiedział Makosz.

Poziom plonów warzyw polowych pozostanie na poziomie z 2007 r. "Spodziewamy się, że producenci będą mieli dobre plony, zbliżone do ubiegłorocznych. Problemem może być podobnie jak w przemyśle owocowym, brak sezonowej siły roboczej" - powiedział Franciszek Adamicki z Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach.

Źródło: PAP