Zdaniem senatorów najwięcej dodatkowych środków - 90 milionów złotych - niezbędnych jest dla Inspekcji Weterynaryjnej. Powinna się ona zająć zwalczaniem choroby Aujeszkiego w całym kraju, a nie jak jest do tej pory tylko w jednym województwie. Takie poprawki zgłaszali już posłowie, ale ostatecznie zostały one odrzucone. Choroba Aujeszkiego nie jest groźna dla ludzi. Dla trzody chlewnej jest śmiertelna. W Polsce nie występuje, ale ponieważ nie możemy tego uwodnić wiele państw Unii Europejskiej zakazuje importu żywych świń z Polski.

Romuald Ajchler, poseł LID –„Może nam grozić również to, że wtedy, kiedy jest nadwyżka wieprzowiny, a taka w tej chwili jest, to niektóre kraje powiedzą, ze nie chcą kupować od nas tego mięsa.”

Zwiększenia wydatków na zwalczanie choroby Aujeszkiego domaga się także samorząd lekarsko-weterynaryjny. W opinii jego przedstawicieli obecne środki są dalece niewystarczające.

dr Mirosław Tomaszewski, Krajowa Rada Lekarsko - Weterynaryjna - „Ten program w tym kształcie ma małe szanse na zrealizowanie w tym roku.”

Senat chce także dodatkowych 40 milionów złotych dla szkół rolniczych oraz 50 milionów złotych dla Agencji Restrukturyzacji. Pieniądze te miałyby być przeznaczone na transport padłych zwierząt oraz oprocentowanie do kredytów rolniczych. Ale zanim poprawki senatorów dotrą do Sejmu czeka je jeszcze długa droga. Jeżeli pozytywnie nie zaopiniuje ich komisja finansów w ogóle nie trafią pod głosowanie na obradach.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes