Zachodniopomorscy rolnicy protestują od środy 5 grudnia przed szczecińską siedzibą ANR. Do piątku 7 grudnia ci, którzy przyjechali do Szczecina maszynami rolniczymi, na znak protestu jeździli każdego dnia po głównych ulicach miasta.

Jan Kozak z Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego powiedział, że po południu po raz kolejny kilkadziesiąt ciągników i innych pojazdów rolniczych przejedzie głównymi ulicami miasta.

- Wczoraj do protestu dołączyło kilkanaście kolejnych maszyn. Poprosiłem rolników, aby nie przyjeżdżał do Szczecina następny sprzęt. Nie chcemy w ten sposób paraliżować miasta - zaznaczył Kozak.

Rolnicy zapewniają, że są zdeterminowani i będą protestować aż do spełnienia wszystkich ich postulatów. W piątek otrzymali pozwolenie od szczecińskiego magistratu na prowadzenie protestu do końca miesiąca.

Protestujący chcą m.in. odwołania dyrektorów szczecińskiej Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). - Uważamy, iż kierownictwo Oddziału Agencji nie gwarantuje prawidłowej realizacji nałożonych na Agencję zadań ustawowych. Oczekujemy od Pana Ministra racjonalnej oceny dotychczasowej działalności Oddziału Terenowego ANR w Szczecinie - napisano w komunikacie przesłanym mediom.

Zdaniem rolników sprzedaż prowadzona przez ANR nie poprawia struktury gospodarstw, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy indywidualni - jak przekonują protestujący - nie są w stanie z nimi konkurować.

ANR odpiera zarzuty i twierdzi, że jej polityka prowadzi do powiększenia gospodarstw rolnych. Agencja podkreśla, że od momentu podpisania w czerwcu porozumień z protestującymi rolnikami nie sprzedaje ziemi osobom nieuprawnionym i odwołuje przetargi, kiedy zachodzi obawa, że stają do nich takie osoby.

W sobotę 8 grudnia z protestującymi rolnikami do późnych godzin wieczornych rozmawiał szef resortu rolnictwa Stanisław Kalemba. Minister zapewnił, że od poniedziałku 10 grudnia będą wstrzymane wszystkie przetargi w szczecińskim oddziale ANR. Zaprosił także protestujących na rozmowy do Warszawy w tym tygodniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!