- Gdybyśmy musieli nawet tutaj spędzić święta, to protestu nie przerwiemy dopóki ktoś nas nie wysłucha - mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Jan Kozak wiceprzewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego.

W południe w Szczecinie odbyło się spotkanie protestujących z wicewojewodą. - Spotkanie nie przyniosło nic nowego. Wojewoda poinformował nas, że nasze petycje może przekazać do sztabu kryzysowego i do ministerstwa rolnictwa, ale on nie jest kompetentny w tej sprawie - powiedział Kozak.

Okazało się też, że do protestujących rolników nie przyjedzie prezes ANR Leszek Świętochowski. - Jego decyzje nie są wiążące. Jedynie nasze postulaty może rozważyć minister rolnictwa, bądź ludzie jemu podlegli z resortu - dodał Jan Kozak.

- Liczymy na to, że dzisiaj wieczorem dostaniemy sygnał z ministerstwa rolnictwa i zaplanowany na jutro przyjazd 40 ciągników i 10 kombajnów nie będzie konieczny - podkreślał.

Kozak zapewnił, że rolnicy czekają cały czas w gotowości. Tylko pojedynczym osobom, a nie grupie, udało się wejść do siedziby OT ANR, pozostali czekają w autokarach. Pogoda nie jest, delikatnie mówiąc, przychylna.

Zobacz galerię zdjęć z protestu.