PRZEGLĄD PRASY: W niedzielę w Krępsku koło Piły odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyło kilkudziesięciu chłopów z całego kraju. Wszystkich łączy ten sam problem.

- Wieczne kłótnie z myśliwymi o wysokość odszkodowań za straty poczynione przez zwierzynę - mówi Agnieszka Kowalska, rolnik ze Złakowa w gminie Postomino (Zachodniopomorskie). - Odszkodowania są notorycznie zaniżane, a myśliwi wymyślają powody, by pieniędzy nie przyznać w ogóle. Tak się nie da gospodarzyć, bo zamiast karmić swoje świnie, dokarmiamy dziki i jelenie. Dlatego zwieramy szyki i żądamy zmiany prawa w taki sposób, że sami będziemy decydować, komu i za ile wydzierżawić nasze pola.

Rolnicy uważają też, że szacowaniem szkód powinni zajmować się specjaliści, którzy nie są stroną w postępowaniu, czyli ani rolnicy, ani myśliwi. Może to być, ich zdaniem, np. inspektor z Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

Rolnicy rozpoczęli kampanię zmierzającą do zmiany prawa łowieckiego, tak by to rolnik sam decydował, komu wydzierżawić obwód łowiecki. Takie przepisy obowiązują we wszystkich krajach tzw. starej Unii Europejskiej. - Zgodnie z nimi, właściciel pola sam decyduje, komu i na jaki okres sprzedać prawo polowania na swoim terenie -wyjaśnia Jerzy Sieradzki, prezes Gminnej Organizacji Rolników w Postominie. - Wystąpiliśmy już do premiera i ministra środowiska z wnioskiem o zmianę przepisów. Przygotowujemy też odpowiedni wniosek do Komisji Europejskiej i trybunału w Strasburgu. Chcemy być traktowani tak samo jak rolnicy w całej Unii Europejskiej. Jeszcze kilka miesięcy poczekamy na reakcję polskich władz. W całej Unii prawo własności jest święte - moje pole, moje prawo polowania. Jeśli Polska go nie przestrzega, będzie płacić odszkodowania.

W poniedziałek nie udało nam się uzyskać komentarza Ministerstwa Środowiska. Bardziej rozmowni są sami myśliwi. - Polskie rozwiązania ograniczają prawa własności rolników - przyznaje Marian Wilczewski, łowczy okręgowy PZL w Słupsku. - Dlatego zmiana przepisów jest konieczna. Chcemy, aby część opłat za dzierżawę obwodów łowieckich trafiała nie tylko do gmin, ale do poszczególnych rolników. W ten sposób każdy chłop otrzyma pieniądze za prawo polowania na jego terenie. Zmiany chcemy wprowadzić jak najszybciej, ale konkretnej daty podać nie potrafię.

Źródło: Polska-Dziennik Bałtycki

Podobał się artykuł? Podziel się!