"Oprócz szumnych zapowiedzi nie widać poprawy w rolnictwie, a część rozwiązań zaproponowanych przez rząd na początku tego roku, niczym bomba z opóźnionym zapłonem, pogłębia dziś zapaść w gospodarstwach hodowlanych" - powiedział jeden z organizatorów protestu, Leszek Prałat.

Rolnicy chcą także wprowadzenia programu zwalczania choroby Aujeszky’ego u trzody. "Pomimo składanych obietnic, w projekcie budżetu na 2008 r. nie ma pieniędzy na ten cel" - stwierdził Prałat.

Producenci podkreślają, że liczą na decyzje nowego ministra rolnictwa Marka Sawickiego.

"Dziś do tucznika trzeba dołożyć już 150 zł, a ceny skupu żywca nadal spadają. Jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie zrezygnować z hodowli" - powiedział PAP jeden z protestujących, rolnik z miejscowości Lasotki.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!