Chodzi o 22-kilometrowy odcinek drogi między Nidzicą a Napierkami. Rolnicy nie chcą pogodzić się z tym, że otrzymają o połowę mniej pieniędzy niż ich sąsiedzi, którzy przekazali ziemie pod budowę trasy trzy lata temu.

Około 50 rolników pikietowało urząd wojewódzki w Olsztynie, trzymając transparenty z napisami "Czy na pewno człowiek jest najważniejszy?", "Żądamy godnych odszkodowań" oraz "Stop złodziejstwu".

Jak powiedział Dariusz Skibiński, rolnik z okolic Nidzicy, sąsiedzi, którzy 2-3 lata temu przekazywali ziemię pod budowę trasy szybkiego ruchu otrzymali 18 zł za metr kwadratowy, tymczasem jemu i innym rolnikom teraz proponuje się stawkę o połowę mniejszą, wynosząca 9,5 zł za metr kwadratowy.

- Jestem stratny przez to o 1 mln zł. Nie zgadzam się z tym. Dlaczego nie traktuje się nas wszystkich równo- pytał rolnik.

Inna mieszkanka okolic Nidzicy Grażyna Boćkowska powiedziała, że do tej pory nie otrzymała pieniędzy, mimo iż już w grudniu ubiegłego roku przekazała protokołem wytyczoną pod budowę drogi działkę. - Mimo to płacę podatek rolny, nie mogę też skorzystać z dopłat unijnych - podkreśliła.

Rolnicy chcieli wręczyć buraka cukrowego wojewodzie warmińsko-mazurskiemu Marianowi Podziewskiemu, który podejmuje decyzje administracyjne w kwestii wydania zezwoleń na budowę drogi. Wojewoda nie wyszedł jednak do protestujących.

Jego przedstawiciel odczytał oświadczenie, w którym wojewoda wyjaśnia, że wycena ziemi, a co za tym idzie wysokość odszkodowania, jest sporządzana przez niezależnego rzeczoznawcę majątkowego zgodnie z przepisami zawartymi w tak zwanej specustawie drogowej, ustawie o gospodarce nieruchomościami i rozporządzeniu w sprawie sposobu wyceny ziemi.

Wojewoda podkreślił, że rolnik który nie zgadza się z wyceną ziemi, może odwołać się od takiej decyzji do ministra, a w dalszej kolejności złożyć skargę do sądu administracyjnego. Dodał, że poinformował premiera o skargach rolników na sposób wyceny ziemi pod budowę drogi.

Jak wyjaśnia rzecznik GDDKiA w Olsztynie Karol Głębocki, rolnicy otrzymają mniej pieniędzy, bo zmieniły się zasady wyceny gruntu pod inwestycje drogowe. Chodzi o to, że jeszcze 2-3 lata temu rolnik otrzymywał odszkodowanie wyliczone po średniej cenie za metr kwadratowy niezależnie od przeznaczenia działki. Teraz, po wejściu w życie nowych przepisów, odszkodowanie wyliczone jest zgodnie z aktualnym przeznaczeniem gruntu, czyli za ziemię rolną rolnik dostanie odszkodowanie uwzględniające ceny ziemi rolnej i podobnie za działki budowlane.

Jak poinformował Głębocki, 22-kilometrowy odcinek drogi nr 7 Nidzica - Napierki jest ujęty w programie krajowym budowy dróg do 2013 roku, ale na razie brak jest pieniędzy na tę inwestycję Podobał się artykuł? Podziel się!