W zeszłym tygodniu, od środy do piątku, zachodniopomorscy rolnicy, którzy przyjechali do Szczecina pojazdami rolniczymi, na znak protestu jeździli głównymi ulicami miasta. Przejazd odbył się również w poniedziałek.

Rolnicy poinformowali w środę, że ich protest poparła kujawsko-pomorska i pomorska "Solidarność" Rolników Indywidualnych, a także Lubuska Izba Rolnicza. We wtorek w Stargardzie Szczecińskim (Zachodniopomorskie) pojawiło się przed siedzibą jednostki terenowej Agencji Nieruchomości Rolnych 12 ciągników; rolnicy poparli w ten sposób protestujących w Szczecinie.

Jak powiedział wcześniej Jan Kozak z Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego, nie wiadomo jeszcze, czy w środę rolnicy przejadą ulicami Szczecina; na ulicach miasta zalega śnieg. Rolnicy - mówił Kozak - rozważają pomoc w odśnieżaniu miasta (we wtorek rolnicy zrezygnowali z przejazdu przez miasto, pomogli odśnieżać chodniki i ulice w pobliżu trzech szczecińskich szpitali).

Rolnicy zapewniają, że są zdeterminowani i będą protestować aż do spełnienia wszystkich ich postulatów. Mają pozwolenie od szczecińskiego magistratu na prowadzenie protestu do końca miesiąca.

Protestujący chcą m.in. odwołania dyrektorów szczecińskiej Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). - Uważamy, iż kierownictwo Oddziału Agencji nie gwarantuje prawidłowej realizacji nałożonych na Agencję zadań ustawowych. Oczekujemy od pana ministra racjonalnej oceny dotychczasowej działalności Oddziału Terenowego ANR w Szczecinie - napisano w komunikacie przesłanym mediom.

Zdaniem rolników sprzedaż prowadzona przez ANR nie poprawia struktury gospodarstw, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy indywidualni - jak przekonują protestujący - nie są w stanie z nimi konkurować.

ANR odpiera zarzuty i twierdzi, że jej polityka prowadzi do powiększenia gospodarstw rolnych. Agencja podkreśla, że od momentu podpisania w czerwcu porozumień z protestującymi rolnikami nie sprzedaje ziemi osobom nieuprawnionym i odwołuje przetargi, kiedy zachodzi obawa, że stają do nich takie osoby.

W sobotę z protestującymi rolnikami do późnych godzin wieczornych rozmawiał szef resortu rolnictwa Stanisław Kalemba. Minister zapewnił, że od poniedziałku będą wstrzymane wszystkie przetargi w szczecińskim oddziale ANR. Zaprosił także protestujących na rozmowy do Warszawy pod koniec bieżącego tygodnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!