Niektórzy z mieszkańców Pomorza żądają kontroli u niektórych rolników. Powszechnie wiadomo, że tego typu zabiegi są zabronione przez prawo i naruszają one przepisy sanitarne.

Starostwo z Bytowa twierdzi, że jest to problem gmin oraz ich władz, które powinny kontrolować poczynania gospodarzy. Nie wszystkie to robią - brakuje i chęci, i środków. Inne cedują odpowiedzialność na służby sanitarne. - czytamy w dzienniku. Problem nasilił się w związku z zakażeniami bakterią E.coli. Jednak jak twierdzą służby sanitarne, reagują zawsze na zgłoszone zawiadomienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!