Jak powiedział Adam Ołdakowski z Komitetu Protestacyjnego Ziemi Bartoszyckiej rolnicy przechodzą przez przejście dla pieszych w pobliżu magazynów zbożowych spółki Elewarr, blokując przejazd samochodów do granicy. Zapowiedział, że co jakiś czas protestujący będą przepuszczać auta. Protest ma potrwać do godz. 12.00.

Według Ołdakowskiego rolnicy protestują przeciw niskim cenom rzepaku i zbóż skupowanych przez spółkę Skarbu Państwa Elewarr. Wyjaśnił, że ceny w tym roku spadły o połowę w porównaniu z ubiegłorocznymi. Jak dodał, protestujący nie godzą się także na zmniejszenie unijnych dopłat obszarowych i solidaryzują się z producentami biomasy, których dochody spadły w ostatnich miesiącach o połowę.

Jak podał resort rolnictwa w tym roku ceny zbóż i rzepaku na świecie są niższe niż w ubiegłym, ponieważ zwiększył się areał zasiewów. Ceny są niższe także dlatego, że zbiory są większe niż rok temu.

Jak mówił w ubiegłym tygodniu minister rolnictwa Stanisław Kalemba, niskie ceny skupu zbóż oznaczają zmniejszone dochody rolników. W ocenie ministra obecne ceny żyta (400 zł za tonę, czyli o ok. 300 zł mniej niż kilka miesięcy temu) i rzepaku (1300 zł/t - o 700 zł mniej) nie są opłacalne. Natomiast cena pszenicy na poziomie 650 zł za tonę (o 200 zł mniej niż w ub.r.) może już pokryć koszty produkcji.

Minister zaprzeczył opiniom organizacji rolniczych, że państwowa spółka Elewarr destabilizuje rynek, zaniżając ceny skupu. Jego zdaniem płaci ona mniej więcej tyle, ile inne firmy skupowe, ale rolnik dostaje pieniądze w ciągu 7 dni.

Podobał się artykuł? Podziel się!