- Od godz. 10 do 12 był wstrzymany ruch na trasie kolejowej na linii Siedlce-Moskwa w miejscowości Borki-Kosiorki - powiedział w piątek szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski.

Jak wyjaśnił Maciej Dutkiewicz z PKP PLK, ok. godz. 10 protestujący zablokowali linię kolejową między Siedlcami a Łukowem na przejeździe w miejscowości Borki-Kosiorki. "Blokada trwała do godziny 12 i wstrzymała ruch trzech pociągów regionalnych Kolei Mazowieckich. Na zablokowanym odcinku kursowały autobusy zastępcze" - podkreślił.

- PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wraz ze wszystkimi przewoźnikami na bieżąco monitorują sytuację związaną z blokowaniem torów. Został powołany wspólny sztab. Kluczowe miejsca na sieci kolejowej były pod nadzorem i obserwacją patroli Straży Ochrony Kolei. Przewoźnicy przygotowali dodatkowe autobusy, które mogły być wykorzystane w przypadku utrudnień - dodał Dutkiewicz.

Już w środę Izdebski informował dziennikarzy o zaostrzeniu protestu rolników, domagając się od ministerstwa rolnictwa spełnienia postulatów. Zapowiadał, że będzie ono polegało na blokowaniu międzynarodowej trasy kolejowej. Natomiast w poniedziałek zablokowany ma być gmach ministerstwa rolnictwa. Izdebski mówił, że chodzi o uniemożliwienie wejść i wyjść z gmachu resortu od godz. 12.

Rolnicy domagają się m.in. odszkodowań za straty w uprawach spowodowane przez dziki, interwencji na rynkach wieprzowiny i mleka oraz zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom.

Według resortu rolnictwa załatwiona jest już sprawa odszkodowań za szkody wyrządzone przez dziki, a postulat zwrotu kosztów zakupu kwot mlecznych jest nie do zrealizowania.

Resort rolnictwa w środowym komunikacie podkreślał, że do postulatów OPZZRiOR odniósł się w memorandum z 19 lutego. Wynika z niego, że większość została już załatwiona. Jak zaznaczono w komunikacie, związek nie ustosunkował się do odpowiedzi, a jego przedstawiciele ani razu nie pojawili się na posiedzeniach 7 zespołów roboczych pracujących nad realizacją rolniczych problemów.

Jeśli chodzi o odszkodowania spowodowane przez dziki - zdaniem resortu - sprawa jest załatwiona. Jest na to 6,1 mln zł. Rolnicy mogą składać wnioski do ARiMR.

Według resortu postulaty w sprawie zwrotu kosztów zakupu kwot mlecznych są nie do zrealizowania, ponieważ "nie ma możliwości rekompensowania rolnikom kosztów nabywanych na wolnym rynku kwot mlecznych".

Resort przekonuje też, że propozycje dla rynku trzody chlewnej (np. dopłaty do eksportu wieprzowiny, skup na rezerwy) zostały częściowo realizowane; Komisja Europejska zgodziła się na wprowadzenie dopłat do prywatnego przechowywania mięsa.

Nawiązując do postulatu zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom, poinformowano, że - aktualnie w Sejmie trwają prace nad stosownymi ustawami, które rozwiążą ten problem przed uwolnieniem rynku ziemi przed 2016 r..