Akcja protestacyjna rozpoczęła się pod siedzibą Kampanii Piwowarskiej. Tam rolnicy wręczyli petycję przedstawicielom firmy. – W ciężkiej sytuacji są zwłaszcza producenci chmielu, którzy nie mogą swojego produktu sprzedać i oczekują od strony Rządu pomocy. Związek wystąpił z propozycją o pomoc z budżetu państwa dla tych plantatorów, jak również zwracamy się do Browarów pokazując problem. Chcemy zwrócić uwagę Polaków na fakt, że piją piwo bez polskiego chmielu – powiedział senator Jerzy Chróścikowski, szef rolniczej Solidarności.

Następnie rolnicy przeszli ulicami Warszawy pod gmach Ministerstwa Rolnictwa.

Stefan Sańkowski – członek prezydium i szef mazowieckiej Solidarności RI podkreślił w rozmowie z farmer.pl, że problemów na polskiej wsi jest bardzo dużo. – Związek od dłuższego czasu rozmawia o nich z ministrem Sawickim, ale skutków tych rozmów nie ma. Jest za to bardzo zła sytuacja na wielu rynkach. Jednak w tej chwili najtrudniejszą przeżywają producenci chmielu – mówi.

Polski rolnik obecnie za kilogram szyszek chmielowych otrzymuje niecałe 1 euro – jedynie 3 zł. Niemiecki za to 10 euro za kilogram – mówi Chróścikowski.

Kryzys na rynku chmielu zauważalny jest zwłaszcza od dwóch lat, bo niedawno za kilogram dostawaliśmy 3 euro, teraz nawet niecałe 1 euro, kiedy koszt wyprodukowania jednego kilograma to 17 zł – podkreślają rolnicy.

Chmiel w piwie był składnikiem podstawowym, w tej chwili zastępuje się go granulatem. Browary kupują je głównie w Niemczech po 10 euro za kg – mówi Sańkowski.

Dlaczego nie można sprzedać polskiego chmielu? To pytanie pozostaje nadal bez odpowiedzi. Zadawali je sobie sami rolnicy. – Dlaczego browarom zlokalizowanym w naszym kraju nie zależy na tym, aby kupować nasz produkt, tylko importować z innych krajów. Jaka jest zatem polityka koncernów? – pytał Chróścikowski.

Polska zajmuje trzecie miejsce w Europie i piąte na świecie pod względem wielkości powierzchni uprawy i produkcji chmielu. Powierzchnia uprawy tej rośliny w Polsce wyniosła w 2009 r. – 2166,8 ha, w tym odmiany goryczkowe stanowiły 67,5 proc., a aromatyczne 32,5 proc. Chmiel uprawia ponad tysiąc plantatorów.

Problemy są nie tylko na rynku chmielu, podobnie jest na rynku trzody chlewnej. Zbliżają się Święta, ceny żywca są bardzo niskie, a my importujemy mięso z Danii. Zboża lepiej nie mówić. Na rynku mleka po delikatnych wzrostach znowu spadek. A przecież konsument kupuje po coraz wyższych cenach. Pytam się, jaka jest zatem polityka? – zaznaczał Sańkowski.

Zaczynamy tracić rynki, nie tylko chmielu, ale i skrobi, trzody chlewnej czy mleka. Pytanie co rolnicy mają robić, czy uprawiać czy liczyć na jałmużnę Państwa – podkreśla Jerzy Chróścikowski.

Źródło: farmer.pl