Jak poinformował dyrektor biura olsztyńskiej Izby Rolniczej Jacek Kuczajowski, do końca grudnia można składać oferty kupna pałacu o pow. ponad 1 tys. m kw. z zespołem parkowym zajmującym ponad 4 ha. Dodał, że samorządu nie stać na remont zabytkowego obiektu, szacowany na ok. 5 mln zł. Nie udało się uzyskać dofinansowania na ten cel.

Władze Izby Rolniczej liczą, że przetarg wzbudzi znaczne zainteresowanie, bo - jak stwierdził dyrektor - Klewki są nazwą rozpoznawalną w całym kraju.

- Zresztą nawet bez legendy o talibach to miejsce jest atrakcyjne. Pałac leży nad kanałem łączącym jeziora Klebarskie i Linowskie w pobliżu drogi z Olsztyna do Szczytna - podkreślił.

Pałac ponad 10 lat temu przekazała Izbie Rolniczej na siedzibę Agencja Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Nowy właściciel - wkrótce po przejęciu - wyremontował więźbę dachową, potem w budynku dokonywano jedynie drobnych bieżących napraw. Obiekt stoi pusty i niszczeje. Rewaloryzacji wymaga też park, w którym najstarsze drzewa mają ponad 200 lat.

Jak powiedział Kuczajowski, rolniczy samorząd znalazł sobie na siedzibę znacznie skromniejsze pomieszczenia przy ul. Lubelskiej w Olsztynie. Dlatego plany zagospodarowania na ten cel pałacu w Klewkach są nieaktualne. Jego zdaniem pieniądze uzyskane ze sprzedaży zabytku mogłyby pomóc w powołaniu fundacji, wspierającej dzieci z ubogich rodzin wiejskich.

Neorenesansowy pałac w Klewkach zbudowano prawdopodobnie w 1801 roku, a ok. 1861 roku przebudowano. Po wojnie dawny majątek ziemski przejął państwowy zakład rolny. Obiekt jest obecnie zamknięty dla turystów.

Wieś Klewki w gminie Purda istnieje od XIV wieku. Nazwa stała się powszechnie znana w 2001 roku po sejmowym wystąpieniu Andrzeja Leppera, który - powołując się na swojego informatora - pytał o talibów rzekomo lądujących w Klewkach.

Podobał się artykuł? Podziel się!