Grabiński był właścicielem gospodarstwa agroturystycznego, którego główną atrakcja był staw. W 1999 roku do stawu spłynęły ścieki z zakładów Farmutil Stokłosy. Według powoda, zatrute jezioro odstraszyło turystów i gospodarstwo zbankrutowało.

Według rolnika na zlecenie byłego Senatora, jego rzecznik zorganizował manifestację, w czasie której Grabiński miał zostać zniesławiony. Pracownicy firmy Farmutil trzymali transparenty z napisami, mówiącymi, że to on sam zatruł swój stawi i że bije żonę.

Grabiński wytoczył sprawę o zniesławienie rzecznikowi Farmutilu i sąd przyznał mu odszkodowanie w wysokości 5 tys. złotych. Po tym korzystnym dla siebie wyroku Grabiński postanowił podobną sprawę wytoczyć byłemu senatorowi, który zdaniem rolnika był inspiratorem kontrmanifestacji.

Źródło: PAP