Zalesianie stało się mniej atrakcyjne odkąd nie waloryzowano co roku tzw. premii zalesieniowej, czyli ekwiwalentu za utratę wartości gruntu rolnego w zamian za zalesienie

- Otóż rolnikom nie opłaca się zalesiać własnych gruntów prywatnych, a Agencja Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa nie przekazuje Lasom Państwowym odpowiedniej ilości gruntów, takiej, która zapewniałaby osiąganie celów założonych w „Krajowym programie zwiększania lesistości”. Dochodzą do tego jeszcze ograniczenia związane z Naturą 2000, zakaz zalesiania niektórych siedlisk i trwałych użytków zielonych oraz ograniczenia co do wielkości zalesianej powierzchni - dodaje Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska.

Jak dodaje Janusz Zaleski z tego powodu dwa lata temu Instytut Badawczy Leśnictwa podjął próbę aktualizacji „Krajowego programu zwiększania lesistości”. Wynika z niej, że będziemy mogli zalesić do roku 2020 około 56 tys. ha gruntów, co da nam lesistość 29,7 proc., a więc niewiele mniejszą od zakładanej w programie rządowym - 30 proc.

Zgodnie z najnowszymi danymi, w 2010 r. zalesiono o ok. 4,5 proc. więcej gruntów niż w poprzednim roku (łącznie 5 865 ha gruntów, a więc ponad 7,5 tysiąca boisk do piłki nożnej!). Według danych GUS, w końcu 2010 r. powierzchnia lasów w Polsce wynosiła 9 121 tys. ha, co odpowiada lesistości 29,2 proc.