Rosyjska agencja przytacza wypowiedź przedstawiciela tamtejszych służb weterynaryjnych: "Jeśli do 1 stycznia kraje Unii Europejskiej nie podpiszą z nami dwustronnych umów o dostawach produktów zwierzęcych do Federacji Rosyjskiej po wejściu do UE Bułgarii i Rumunii, będziemy rozważać ewentualność rozszerzenia im portu mięsa z Ameryki Łacińskiej, w tym z Peruj, Argentyny, Meksyku i Brazylii, a także z Nowej Zelandii i Australii".
Według słów szefa Rossielchoznadzoru, Siegieja Dankwerta, od nowego roku Rosja zdecydowała o zamknięciu swojego rynku dla mięsa importowanego z krajów UE. Rosjanie gotowi są na zdjęcie embarga wobec Danii, Francji, Holandii, Irlandii, Niemiec i Włoch, pod warunkiem, że kraje te podpiszą z Rosją dwustronne porozumienia, gwarantujące, iż dostarczane przez nie mięso jest bezpieczne, nie pochodzi z Rumunii i Bułgarii.
Obecna sytuacja w ocenie komentatorów jest próbą nacisku na Wspólnotę po tym, jak na listopadowym szczycie UE w Helsinkach Polska zablokowała rozpoczęcie negocjacji UE - Rosja w sprawie nowego porozumienia o współpracy i partnerstwie. Przyczyną stanowiska naszego kraju jest trwające od ponad roku embargo na wwóz polskiego mięsa do Rosji. Rosja uzasadnia zakaz importu naruszaniem przez nasz kraj norm fitosanitarnych.

Źródło: Europap

Podobał się artykuł? Podziel się!