Jak poinformowała rzeczniczka olsztyńskiej dyrekcji ochrony środowiska Justyna Kostrzewska, w ramach ograniczania szkód wyrządzanych przez bobry wydano dotychczas 37 zezwoleń na rozebranie 274 tam, zbudowanych przez te zwierzęta na Warmii i Mazurach.

Jak wyjaśniła Kostrzewska, ma to na celu spuszczenie wody z podtopionych gruntów rolnych i leśnych oraz przywrócenie ich do właściwego użytkowania, a także wyeliminowanie zagrożenia związanego z podmyciem nasypów drogowych i kolejowych. Zezwolenia umożliwiają wielokrotne niszczenie tam poza okresem rozrodu bobrów.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie planuje w tym roku montaż ok. 50 urządzeń przelewowych, ograniczających szkody wyrządzane przez bobry. Zamontowane w tamach syfony zapobiegną piętrzeniu wody i zalewaniu pól. Metodę popierają organizacje ekologiczne i przyrodnicy. Dofinansowanie na ten cel pochodzi ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wydano także zezwolenia na odłowienie i przesiedlenie 18 bobrów oraz odstrzał sześciu osobników tego gatunku. Zdaniem urzędników decyzje były poprzedzone wnikliwą analizą wniosków i dotyczą wyłącznie miejsc, gdzie zagęszczenie bobrów jest bardzo duże, a inne metody ograniczania szkód nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

Szkody wyrządzone przez bobry w woj. warmińsko-mazurskim rosną od kilku lat. Tylko w ubiegłym roku dyrekcja ochrony środowiska wypłaciła rolnikom, właścicielom lasów i stawów rybnych odszkodowania w wysokości 2,4 mln zł. Od początku roku wpłynęło już prawie 300 kolejnych wniosków o odszkodowania.

Szacuje się, że w Polsce żyje około 45 tys. bobrów, z czego ok. 7 tys w woj. warmińsko-mazurskim. Podobał się artykuł? Podziel się!