Jak powiedział Paweł Janczyk z olsztyńskiej RDOŚ, można spodziewać się, że do końca roku liczba wniosków o odszkodowania wzrośnie do ponad tysiąca i będzie wyższa niż w poprzednich latach. Dotychczas do RDOŚ zgłoszono 911 wniosków o wyrównanie przez Skarb Państwa strat za zalane uprawy rolne i leśne oraz zniszczone stawy rybne. Z tego tytułu wypłacono już 666 tys. zł, a kolejne 1,47 mln zł ma zostać wypłacone w najbliższych miesiącach.

Szkody spowodowane przez bobry są co roku wyższe, przez ostatnie cztery lata liczba wniosków wzrosła dwukrotnie. Zdaniem urzędników od ochrony środowiska, nie oznacza to jednak, że zwiększa się gwałtownie populacja bobrów. - Szkód jest coraz więcej, bo bobry przemieszczają się i zajmują nowe teren - ocenił Janczyk.

Na wzrost liczby składanych wniosków nie wpłynął natomiast ogłoszony w lipcu wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że artykuł ustawy o ochronie przyrody, ograniczający odpowiedzialność Skarbu Państwa wyłącznie do szkód wyrządzonych przez bobry w gospodarstwie rolnym, leśnym lub rybackim, jest niezgodny z konstytucją. Dotychczas w olsztyńskiej RDOŚ złożono tylko dwa wnioski dotyczące szkód w innych nieruchomościach - jeden dotyczy podtopionego budynku mieszkalnego, drugi działki rekreacyjnej.

Populacja bobrów na Warmii i Mazurach szacowana jest na ok. 7,5 tys. osobników. Aby ograniczyć szkody w uprawach, RDOŚ wydała zezwolenia na odstrzał 15 bobrów, odłowienie i przesiedlenie dziewięciu osobników ze stawów rybnych do rezerwatów oraz 48 zezwoleń na zniszczenie tam budowanych przez bobry. W niektórych tamach montowano specjalne rury, które zapobiegają piętrzeniu wody. W tym roku Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie sfinansował zakup 57 takich urządzeń.

Według danych olsztyńskiej ochrony środowiska, w regionie nie rosną natomiast szkody powodowane przez pozostałe gatunki zwierząt będących pod ochroną. Dotychczas zgłoszono tylko 12 wniosków o odszkodowania za bydło zagryzione przez wilki oraz jeden dotyczący stada żubrów z Puszczy Boreckiej, które weszły w uprawę pszenicy.