Skaryszewski Jarmark Koński rozpoczyna się tradycyjnie w pierwszy poniedziałek Wielkiego Postu. Stąd też pochodzi jego nazwa "Wstępy" - od wstępnego poniedziałku Wielkiego Postu. Impreza trwa dwa dni.

Według organizatorów to największa tego typu impreza w Polsce i Europie. Chociaż jak przyznaje burmistrz Skaryszewa Ireneusz Kumięga, z roku na rok na sprzedaż wystawianych jest tutaj coraz mniej koni; bywały lata, że było ponad tysiąc, w ub. roku - tylko około 300. Od kilku lat na tym samym poziomie utrzymuje się natomiast liczba osób odwiedzających targi. W ciągu dwóch dni przewija się przez jarmark około 10 tys. gości.

Handlujący końmi i kupcy z całej Polski przyjeżdżają do Skaryszewa już w nocy. Pierwsze konie zostały sprzedane w poniedziałek o świcie.

Połowa oferowanych do sprzedaży zwierząt to - jak zaznaczył Kumięga - konie rekreacyjne służące m.in. w gospodarstwach agroturystycznych oraz do hipoterapii. W sprzedaży są także kucyki. Drugą połowę stanowią konie zimnokrwiste służące do celów roboczych i pociągowych.

Część klientów, głównie z Włoch, przyjeżdża do Skaryszewa, żeby kupić zwierzęta na mięso - stąd obecność na targach przedstawicieli organizacji praw zwierząt. Według burmistrza Skaryszewa na rzeź trafia jednak tylko kilkadziesiąt koni ze skaryszewskiego jarmarku. Zdaniem obrońców praw zwierząt - liczba ta jest znacznie większa. Z danych wojewody mazowieckiego wynika natomiast, że w całym 2012 r. z województwa mazowieckiego na handel do Unii Europejskiej wysłano 3900 koni.

Obrońcy zwierząt podkreślają, że w Skaryszewie nadal zdarzają się przypadki np. bicia koni i wciągania siłą do samochodu.

Burmistrz Skaryszewa zapewnia, że organizatorzy robią wszystko, by handel końmi odbywał się w jak najlepszych warunkach. W tym roku teren został oświetlony, zainstalowano także monitoring.

Prezes Fundacji "Tara - Schronisko dla Zwierząt" Scarlett Szyłogalis ma też zastrzeżenia do funkcjonowania w czasie targów kontroli inspekcji weterynaryjnej. Według niej w Skaryszewie nie ma także odpowiednich warunków do handlu zwierzętami; brakuje odpowiednich ramp załadunkowych, miejsc do pojenia zwierząt, teren jest nieutwardzony i nieogrodzony.