Wicedyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego Andrzej Grygoruk powiedział, że sezon na koszenie albo już się w niektórych miejscach rozpoczął, albo rozpocznie się w innych "lada moment". Formalnie sezon lęgowy ptaków trwa do końca sierpnia.

Koszenie podmokłych biebrzańskich łąk ma przeciwdziałać ich zarastaniu, bo nie sprzyja to wielu gatunkom ptaków wodno-błotnych. Tereny te sukcesywnie zarastały, gdy od lat 70-tych XX wieku rolnicy zaprzestali ich użytkowania, bo było to nieopłacalne. Teraz to się zmienia.

Koszenie prowadzi już m.in. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP), które posiada nad Biebrzą swoje grunty, ale też dzierżawi je lub świadczy usługi innym posiadaczom łąk lub ich dzierżawcom. Dariusz Gatkowski z OTOP powiedział, że łącznie towarzystwo gospodaruje w Dolinie Biebrzy na około 700 hektarach, z czego jest właścicielem około 360 ha. W ramach dwóch finansowanych z UE programów ochrony rzadkiego ptaka - wodniczki ("Life Wodniczka" oraz "Wodniczka i biomasa") OTOP zakupiło w minionych latach dwa ratraki, które przerobione na kosiarki koszą bagienne, trudno dostępne łąki. Ratraki poruszają się na gąsienicach i nie niszczą darni takiej łąki.

Ekolodzy z OTOP skosili już w nowym sezonie około 208 hektarów łąk w Mścichach poza Biebrzańskim Parkiem Narodowym. - Trwa tam teraz zbiór biomasy - poinformował Gatkowski. Podkreślił, że koszenie było możliwe, bo już odleciały wodniczki i inne ptaki, a łąki nie były bardzo mokre.

Gatkowski podkreślił, że łąki w danym miejscu są koszone co dwa, czasem cztery lata, w zależności od tego, jak odrastają. Zaznaczył również, że nigdy nie jest koszona cała łąka, a jedynie miejscami jej część tak, by mogły z niej korzystać także inne gatunki zwierząt.

OTOP gospodaruje m.in. w rejonie Szorce na Bagnie Ławki poza Biebrzańskim Parkiem Narodowym. Podkreślił, że np. dzięki koszeniu przeprowadzonemu tam w 2010 roku po raz pierwszy zaobserwowano tam ptaka łęczaka, który wrócił, ponieważ łąka jest użytkowana rolniczo. Obecność tego gatunku potwierdziła Komisja Faunistyczna.

Gatkowski poinformował również, że dzięki koszeniu na Bagno Ławki wróciły wodniczki. W 2012 roku naliczono tam 1966 śpiewających samców wodniczki i oceniono, że to "bardzo dobry wynik". W całym Biebrzańskim Parku Narodowym w przeprowadzonym w maju liczeniu wodniczek naliczono 2579 śpiewających samców. Według niego to dowód na to, że koszenie przynosi pozytywne efekty.