- Dialog zawsze jest dobry, ważne, by był oparty o konkretne dane, np. o konkretne informacje o inwentaryzacji, która została przeprowadzona przez 200 specjalistów wysokiej klasy w Puszczy Białowieskiej - powiedział Mucha.

- Możemy rozmawiać, bo nauka o przyrodzie, to jest nauka o twardych danych, nie o tym, co się wydaje - dodał.

Stąd, jak zaznaczył, propozycja Jarosława Gowina cieszy resort środowiska.

- Minister środowiska Jan Szyszko i ministerstwo jest otwarte na dialog, wzięliśmy np. pod uwagę postulaty głoszone przez aktywistów i wyznaczyliśmy na terenie Puszczy Białowieskiej jedną trzecią terenu, czyli ok. 17 tys. hektarów, które zgodnie z postulatami aktywistów nie będą poddawane żadnym zabiegom ze strony człowieka - przypomniał.

Dodał, że będzie to obszar, na którym "nie będą prowadzone żadne czynności". Rzecznik zaznaczył, że MŚ przeprowadza ten eksperyment, choć jednocześnie zachęca, by różne organizacje i osoby publiczne zadeklarowały się, po której stronie sporu o Puszczę Białowieską się opowiadają.

Wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin powiedział we wtorek, że będzie rozmawiał z ministrem środowiska o propozycji zorganizowania naukowej dyskusji ws. Puszczy Białowieskiej.

O pomoc w zorganizowaniu płaszczyzny naukowej dyskusji niezależnych ekspertów ws. Puszczy Białowieskiej zaapelowali w poniedziałek w liście otwartym do Gowina przedstawiciele Komitetu Biologii Środowiskowej i Ewolucyjnej PAN. Wyrazili przy tym zaniepokojenie brakiem merytorycznego, naukowego dyskursu na temat skutecznej ochrony Puszczy Białowieskiej.

Sam Gowin zaznaczył we wtorek, że według niego więcej racji w sporze o Puszczę ma minister środowiska.

List otwarty do ministra Jana Szyszki w sprawie Puszczy wystosowała też grupa 46 profesorów nauk przyrodniczych i leśnictwa. Stwierdzili oni, że w spór o Puszczę Białowieską zaangażowano grupy nacisku, polityków, artystów i celebrytów mało zorientowanych w problematyce ochrony Puszczy, a "przeciwstawne opinie merytoryczne oraz formalno-prawne w sprawie Puszczy Białowieskiej wykorzystywane są dziś, wbrew interesom ochrony przyrody Puszczy i jej mieszkańców, do eskalowania sporu ideologicznego i walki politycznej".

Podobał się artykuł? Podziel się!