Skazany był przygotowany na taką decyzję sądu i - jak powiedział przed procesem - jest już spakowany na wypadek aresztowania.

Proces byłego senatora zaczął się w kwietniu 2009 r. Według prokuratury Stokłosa w latach 1989-2005 uzyskiwał nienależne wielomilionowe umorzenia podatkowe dzięki powiązaniom ze skorumpowanymi urzędnikami resortu finansów (mają już oddzielny proces), a także z sędzią sądu administracyjnego z Poznania.

Inni oskarżeni w tym procesie - była księgowa Stokłosy Elżbieta N., która miała pomagać mu w korupcji i w wyłudzeniu funduszy europejskich - została skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu na pieć lat, a sędzia sądu administracyjnego, który wziął 40 tys. łapówki od Stokłosy, został skazany na 1,5 roku więzienia i grzywnę w wysokości 50 tys. zł.

Wyroki nie są prawomocne.