Kolejna rozprawa - 30 sierpnia.

Białobok pełnił funkcję prezesa i dyrektora spółki Stadnina Koni Michałów, nadzorowanej przez Agencję Nieruchomości Rolnych, od połowy 1997 r. 19 lutego tego roku został zdymisjonowany przez prezesa ANR; dymisje otrzymali również wieloletni prezes stadniny w Janowie Podlaskim, Marek Trela i inspektor ds. hodowli koni w Agencji, Anna Stojanowska. Jako powód zwolnienia podano m.in. utratę zaufania i niegospodarność.

Spotkało się to z oburzeniem środowiska w kraju i za granicą, wiele krytycznych głosów padło ze strony polityków opozycji i mediów.

Pełnomocnik Białoboka, radca prawny Jacek Ciepluch wniósł do sądu sprawę o przywrócenie b. prezesa do pracy na poprzednich warunkach. Początkowo w pozwie znalazło się także żądanie o odszkodowanie dla b. prezesa za czas pozostawania bez pracy, ale cofnięto je.

Jak podkreślał przed sądem Ciepluch, istotą sporu będzie ustalenie, jaka umowa o pracę wiązała b. prezesa ze spółką, a w związku z tym - trybu, w jakim można było ją rozwiązać. Jak wyjaśniał, w tej sprawie istnieje podwójny stosunek prawny - korporacyjny - pełnienie przez Białoboka funkcji prezesa zarządu, na mocy uchwały wspólników i umowa o pracę.

- Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, te dwa stosunki mogą istnieć równolegle (…) skutki ich są odrębne. Stosunek pracy jest stosunkiem szczególnie chronionym - dodał Ciepluch.

- Jest tylko pytanie, czy w świetle obowiązujących przepisów powołanie prezesa zarządu na ten stosunek korporacyjny, na czas nieoznaczony - a niewątpliwie, taki w tej sprawie zaistniał, jest tożsamy i przekłada się w skutkach na stosunek pracy na czas nieoznaczony, czy też na czas wykonywania określonej pracy - mówił pełnomocnik.

Według autora pozwu, podanie jako przyczyny rozwiązania bez wypowiedzenia takiej umowy - uchwały walnego zgromadzenia wspólników spółki - narusza prawo pracy. W takim przypadku wymagane jest bowiem złożenia oświadczenia woli, o rozwiązaniu stosunku pracy za wypowiedzeniem. Zaznaczono także, iż Białobok podlega szczególnej ochronie stosunku pracy - jest w wieku przedemerytalnym.

Pełnomocnik pozwanej spółki Małgorzata Bołdys-Labocha argumentowała, że w ocenie strony umowa o pracę Białoboka miała charakter umowy zawartej na czas wykonywania określonej pracy.

- Umowa ta nie wymaga żadnego wypowiedzenia, co do jej rozwiązania - rozwiązuje się automatycznie z chwilą odwołania z funkcji członka zarządu (…) - podkreśliła.