Dramatyczna sytuacja gospodarstw rolnych zmusiła sadowników kolejny raz do wyjścia na ulice Warszawy oraz blokady mostu na Wiśle pod Annopolem.

Sadownicy przemaszerowali ulicami Warszawy rozpoczęli od zbiórki pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego, następnie udali się pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Finansów, Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej.

Polska branża sadownicza w związku z embargiem ma bardzo dużo do stracenia ponieważ do czasu kryzysu ukraińskiego na rynek wschodni eksportowaliśmy około miliona ton, co spowodowało iż Polska stała się pierwszym eksporterem jabłek na świecie.

Kryzys ukraiński spowodował nadwyżkę owoców z którą nie ma zrobić. Rynek wewnętrzny nie jest w stanie zagospodarować takich ilości owoców. Sadownicy zwracali uwagę również na niewystraczającą pomoc Komisji Europejskiej oraz polskiego rządu. Programy pomocowe finansowane ze środków unijnych na biodegradację oraz przekazywanie do banków żywności były bardzo chaotycznie wprowadzane co spowodowało iż zdecydowana pula środków z pierwszego naboru wróciła z powrotem do Brukseli.

Sadownicy za taki stan rzeczy zdecydowanie obwiniali Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Agencję Rynku Rolnego, która była odpowiedzialna za realizację tego programu.

Kolejnym negatywnym skutkiem niewykorzystanej unijnej pomocy, na co sadownicy zwrócili uwagę, było pomniejsze środków dla Polski w drugiej transzy pomocy. Ponadto sadownicy polscy w oczach europejskich kolegów stali się chciwi ale niezorganizowani, co spowodowało iż środki, których nie wykorzystali Polacy, nie wykorzystali również rolnicy z innych państw ubiegających się o taką pomoc.

Jednym z tematów poruszanych w trakcie protestu był rynek owoców przemysłowych. Zwracano uwagę, że ten obszar nie jest bezpośrednio związany z embargiem rosyjskim, a ceny proponowane za owoce przemysłowe są na dramatycznie niskim poziomie.

Ten problem pojawiał się już od wiosny i był widoczny w czasie całego sezonu na owoce miękkie, wiśnie, apogeum miało miejsce w czasie skupu jabłek ponieważ jest to największy rynek owoców przemysłowych.